Niedoszły zabójca Jana Pawła II do 2000 roku odsiadywał we Włoszech karę dożywocia za próbę zabicia polskiego papieża. Został wtedy ułaskawiony przez prezydenta Carlo Azeglio Ciampiego i przekazany stronie tureckiej. W Turcji trafił ponownie za kraty, za zabójstwo tureckiego dziennikarza w 1979 roku. W 2006 roku został uwolniony, bo zaliczono mu w poczet kary lata odsiedziane we włoskim więzieniu. Po fali krytyki parę miesięcy później ponownie jednak trafił do więzienia.
Kardynał Silvestrini, jeden z najbliższych współpracowników Jana Pawła II, oświadczył agencji Ansa, że "było oczywiste, że gdyby wówczas Wojtyła został zabity, to wraz ze śmiercią prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego problem Polski i jej dążeń do wolności zostałby dramatycznie rozwiązany".
Emerytowany hierarcha wyznał, że w Watykanie nigdy nie myślano o islamskim tropie zamachu. Natomiast przypuszczano, że rozkaz wyszedł z KGB albo innej tajnej sowieckiej służby.
Były osobisty sekretarz Jana Pawła II , metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz nie zamierza komentować wyjścia Alego Agcy na wolność.
MaRo/PAP/Wiara.pl
Zobacz także:
Zamach na Jana Pawła II. Śledczy mogą nie przesłuchać Agcy
Zamach na Jana Pawła II: Prokuratorzy z IPN chcą zbadać bułgarskie akta
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

