Na pytanie czy takie ćwiczenie z bezdomności jest rudnym doświadczeniem odpowiada: "Zdecydowanie. Jestem zmęczony, chory, tęsknię za dzieckiem i chce mi się umyć. Praktycznie przez cały okres nie zdejmowałem butów. To były trudne dwa tygodnie."

Kim są dzisiejsi bezdomni? "Jeszcze nie mam do tego wszystkiego dystansu. Ale przede wszystkim zrozumiałem, że bezdomni to nie tylko ci, którzy pijani i brudni śpią w altanach. Zdziwiłabyś się, ilu bezdomnych spotykasz codziennie na ulicy. Wielu z nich regularnie się myje, mieszka w noclegowniach. Są też tacy, którzy mają kilkaset złotych emerytury, renty, zasiłku socjalnego. Inni pracują, ale zarabiają tak mało, że nie stać ich na wynajęcie mieszkania.

Nie chcę jednak nikogo wybielać – oczywiście wielu z nich to tacy, których omijasz z daleka, bo nie jesteś w stanie wytrzymać ich smrodu. Jest im już tak wszystko jedno, że nie przejmują się twoją sugestią, że chyba narobili w spodnie. I tak nie chce im się iść umyć. W takich sytuacjach trzeba jednak wciąż pamiętać, że to nadal są ludzie."

Paweł Aksamit opowiada też jakie były jego początki jako bezdomnego: "Wyszedłem z domu i nie wiedziałem, co mam robić. Poszedłem w prawo – bez sensu. Poszedłem w lewo – też bez rewelacji. Posiedziałem w parku na ławce. Ale po co? W końcu poszedłem się ogrzać do muzeum.

Problem zrobił się nocą, bo próbowałem spać w parku na ławce. To było wtedy, kiedy szalał orkan Ksawery i było przenikliwie zimno. Operator ściągnął mnie z tej ławki po półtorej godzinie. I dobrze, bo do rana nie wiadomo, co by się mogło wydarzyć.

Później, kiedy o tej sytuacji opowiadałem bezdomnym, to usłyszałem, że jestem głupek, bo każdy przede wszystkim dba o to, by znaleźć jakieś ciepłe miejsce do spania. Bezdomni są świetnie zorganizowani."

Jednocześnie reżyser podkreślił, że według jego doświadczeń pracy nad filmem dziś z bezdomności można wyjść - żebranie nie jest jedynym rozwiązaniem, można znaleźć pracę i pomoc: "Ci, którzy dają pieniądze bezdomnym, tak naprawdę ich krzywdzą, bo utrwalają ich w tej sytuacji. Dlatego już wiem, że nigdy nie dam pieniędzy bezdomnemu. Ale wiem też, że zawsze się nad takim człowiekiem pochylę."

Całą, bardzo ciekawą rozmowe można znaleźć TUTAJ

ToR/rp.pl