Działania Putina dobrze opisuje znane polskie przysłowie: „Panie Boże, chroń nas od przyjaciół, bo od uchronimy się sami”. Oczywiście nie chodzi byłemu pułkownikowi KGB o ratowanie rzeczywiście odczuwającej problemy z elektrycznością, wodą, gazem, żywnością, lekarstwami, etc. ludnością Doniecka, Ługańska i innych miejscowości. Jego działanie ma wymiar propagandowy – pokazanie światu, że Rosja jest „dobrym wujkiem”, który troszczy się o rosyjską ludność mieszkańców Ukrainy i w ogóle o mieszkańców wschodniej Ukrainy. Akcje humanitarne są częścią rosyjskiej gry. W ubiegły czwartek Putin ubrany w kapelusz „gołąbka pokoju i rozjemcy” namawiał w Soczi prezydentów Armenii i Azerbejdżanu do zawieszenia broni. Putin chce pokazać, że jest nie tylko wojownikiem ale też człowiekiem miłującym pokój. To wszystko gra, która w gruncie rzeczy może prowadzić do interwencji militarnej na Ukrainie.
Not. Ed
