Ta sprawa nie ujdzie na sucho sędziemu Tulei – zapewnia ppłk Franciszek Oremus, prezes Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej i Więźniów Politycznych z Krakowa. Zapowiada, że prezydium stowarzyszenia zajmie się na najbliższym posiedzeniu formalnościami związanymi z wystąpieniem na drodze prawnej przeciw sędziemu.

 

Szef stowarzyszenia podkreśla, że porównywanie metod prokuratorów i CBA do zbrodniczych działań stalinowskich oprawców godzi w godność ich ofiar.

 

Choć środowisko sędziowskie stoi za swoim kolegą, nie wszyscy usprawiedliwiają wypowiedzi prowadzącego sprawę dr. G. Przeciwko uchwale Krajowej Rady Sądowniczej broniącej sędziego Tulei głosowały dwie osoby: prof. Krystyna Pawłowicz i przewodniczący KRS sędzia Antoni Górski.

 

- Podczas posiedzenia Rady dominowały emocje i jakiekolwiek prawne argumenty nie trafiały do osób broniących sędziego Igora Tulei – relacjonuje prof. Pawłowicz, były sędzia Trybunału Stanu.

 

Sąd w piątek skazał dr. Mirosława G. na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i grzywnę za przyjęcie ponad 17,5 tys. zł od pacjentów; uniewinnił go od 23 zarzutów, m.in. mobbingu. Sąd krytycznie ocenił metody działania CBA i prokuratury w sprawie.

 

- Nocne przesłuchania, zatrzymania - taktyka organów ścigania w tej sprawie dr. Mirosława G. może budzić przerażenie - mówił 42-letni sędzia Igor Tuleya. - Budzi to skojarzenia nawet nie z latami 80., ale z metodami z lat 40. i 50. - czasów największego stalinizmu - dodał.

 

Więcej na ten temat w "Gazecie Polskiej Codziennie".

 

 

sm/"Gazeta Polska Codziennie"/PAP