Wszędzie tam, gdzie rozwija się tolerancja dla ideologii gender oraz przyzwolenie na ekspansywne działania mniejszości seksualnych mamy do czynienia z coraz większymi wynaturzeniami. W Europie prym wiodą oczywiście Niemcy.
Jak donosi „Rzeczpospolita” tegoroczne obchody Octoberfest mają coraz brutalniejszy przebieg. Przekonał się o tym turysta z Wielkiej Brytanii, który został napadnięty przez dwóch zdemoralizowanych homoseksualistów. 24-latek zamierzał iść do toalety, po czym został napastowany przez dwóch gejów, którzy w bezpośredni sposób zachęcali go do seksu. Gdy zaskoczony odmówił został uderzony w głowę, powalony na ziemię i następnie zgwałcony. Bandyci zniknęli w tłumie.
Tego typu przypadki są niestety coraz częstsze w trakcie bawarskiego święta piwa. Tylko w pierwszym tygodniu Octoberfest zdarzyło się już 167 brutalnych napaści, kilkaset kradzieży. Setki osób trafiło do więzienia, czy to za posiadanie narkotyków, czy z powodu innych zdarzeń, także napaści z użyciem kufli, noży czy w wyniku bójek. Mnóstwo osób trafia do szpitali na skutek ostrego zatrucia alkoholem.
Na Oktoberfest tylko w pierwszym tygodniu bawiło się w ten sposób 3,3 mln ludzi. W minionym roku odnotowano aż 12 napaści na tle seksualnym w tym dwa gwałty. W tym roku spodziewanych jest mniej przestępstw, bowiem organizatorzy odnotowali mniejszą liczbę turystów.
Niemniej coraz większa otwarta agresja ze strony mniejszości seksualnych jest dowodem na postępującą degenerację społeczeństw Zachodu. Sodomici nie kryją się już ze swoimi perwersjami, robią to w sposób coraz bardziej otwarty, będąc zarazem przekonanymi o swojej bezkarności.
TT
