We wtorek CBA wraz z Prokuraturą Apelacyjną w Warszawie na terenie całego kraju zatrzymała 18 osób, podejrzewanych o dopuszczanie się przestępstw związanych z przeprowadzeniem postępowań o zamówienia publiczne na zakup sprzętu i usług teleinformatycznych. Przeszukano także 48 różnych firm i mieszkań, w tym również siedzibę spółki CAM Media.

- Przesłuchania, a także przeszukania wciąż trwają. Osoby, które aktualnie zostały zatrzymane, związane są z przetargami dotyczącymi Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, przetargami ogłoszonymi przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Główny Urząd Statystyczny - powiedział Waldemar Tyl, wiceszef warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej.

Wśród zatrzymanych są m.in. wiceprezes Głównego Urzędu Statystycznego, naczelnik wydziału Zamówień Publicznych w Biurze Dyrektora Generalnego MSZ, pracownik Centrum Informatyki Statystycznej i 15 przedstawicieli firm informatycznych.

Jak powiedział TVN 24 rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie Zbigniew Jaskólski, w toku śledztwa ujawniono dowody wskazujące na podejrzenie popełnienia przestępstw związanych z przeprowadzeniem zamówień publicznych w innych instytucjach państwowych, w tym MSZ i GUS.

Nowym, przełomowym wątkiem w tej aferze jest "zmowa przetargowa" i ewentualna korupcja przy przetargu organizowanym przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych na prezydencję Polski w UE. A także wątki dotyczące Głównego Urzędu Statystycznego i innych instytucji. - Śledztwo dotyczy podejrzenia dużej korupcji. Prawdopodobnie największej w historii Polski, dotyczącej teleinformatyki, a konkretnie zakupu sprzętu przez dawne Centrum Projektów i Usług Informatycznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji - ocenił rzecznik CBA Jacek Dobrzyński w rozmowie z dziennikarką redakcji biznesowej TVN24.

TPT/TVN24.pl