- Obrona niepopularnych decyzji jest tym, czym zajmują się prawnicy – napisał Clement do Roberta D. Hays'a, szefa kancelarii King & Spalding LLP. Wyraził w nim opinię, że nie należy rezygnować ze spraw z powodu, „niepopularności” klienta. - Wymiar sprawiedliwości zależy od reprezentacji. Szczególnie w sprawach, które budzą wielkie emocje. Wysiłki zmierzające do delegitymizacji którejś ze stron sporu są zagrożeniem dla prawa – pisze Clement.
Brian Brown z National Organization for Marriage uważa, że decyzja Clementa oraz jego słowa pokazują, że jest to człowiek odważny, który zachował „najwyższe standardy etyki zawodowej”.
Zdaniem Browna kancelaria adwokacka wycofując się pokazała natomiast tchórzostwo, gdy znalazła się pod ostrzałem. - Zachowanie King & Spalding może sugerować, że władze firmy uważają, że morderca oskarżony ma praco do obrony, ale tysiącletnie rozumienie małżeństwa już nie. Tymczasem nasze prawo dotyczące małżeństw zostało przyjęte zdecydowaną większością głosów, a podpisał je prezydent Clinton – zaznacza Brown.
Prawo dotyczące małżeństw (The Defense of Marriage Act) z 1996 roku uznaje małżeństwo za związek kobiety i mężczyzny. Chroni również poszczególne stany przez zmuszaniem ich do uznawania związków homoseksualnych.
Administracja Baracka Obamy chroniła w sądach prawo dotyczące małżeństwa przez dwa lata. Później uznała, że jest ono niekonstytucyjne i wycofała się z tego. Republikańscy kongresmeni ogłosili wtedy, że zatrudnili kancelarię King & Spalding do obrony prawa przed sądem.
Kancelaria stała się w związku z tym celem ataków homoseksualnych aktywistów. Zorganizowali oni akcję zniechęcania do tej firmy, zamieszczano ogłoszenia w prasie, wysyłano listy do jej klientów, szkół itp. Organizowano liczne protesty przeciwko Kancelarii.
Szef kancelarii adwokackiej powiedział, że rezygnacja z obrony prawa dotyczącego małżeństw nie ma związku z nagonką grup homoseksualnych na jego firmę. Jak tłumaczy, decyzja jest związana z błędami w umowie dotyczącej reprezentowania prawa małżeńskiego. Jednak Clement nie przyjmuje takiego rozumowania. Jego zdaniem, jeśli istnieją jakieś błędy w dokumentacji, należy ją poprawić, a nie wycofywać się z procesu. Paul Clement zatrudnił się obecnie w kancelarii Bancroft PLLC. Powiedział, że nadal będzie bronił prawa federalnego.
Jak tłumaczy profesor Stephen Gillers decyzja o wycofaniu się może sporo kosztować kancelarię King & Spalding LLP. Jego zdaniem firma wystraszona nagonką staje się „pariasem” i być może stanie się atrakcyjna tylko dla słabych klientów.
żar/Catholicnewsagency.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

