Czytelnik dokumentu może się przerazić. 31 proc. Europejczyków uważa, iż to Żydzi są winni kryzysowi finansowemu. Pogląd ten popiera co drugi Polak. Nasz „antysemityzm” to jednak pikuś w porównaniu z nienawiścią, jaką darzą Żydów potomkowie Izabeli Kastylijskiej. 74 proc. Hiszpanów twierdzi, iż silne wpływy lobby żydowskiego na rynki to „raczej prawda”.

Tezy o rzekomym gigantycznym antysemityzmie w Europie nie popiera Michael Schudrich, naczelny rabin Polski. Komentując sondaż stwierdził, że nie zauważył żadnego wzrostu antysemityzmu w związku z kryzysem finansowym. Polacy nie wyróżniają się także szczególną wrogością wobec Żydów na tle innych państw Europejskich. Schuldrich uważa, że pewien poziom antysemityzmu jest u nas rzeczywiście obecny, ale nie jest większy niż w innych krajach Starego Kontynentu.

Trudno traktować wynurzenia Ligi Przeciwko Zniesławieniu poważnie. Ta radykalna organizacja wsławiła się m.in. atakiem na film Mela Gibsona „Pasja” za rzekomy antysemityzm. W 2001 roku Liga musiała zapłacić 10 mln odszkodowania amerykańskiemu małżeństwu za... zniesławienie. W wyniku donosu sąsiadów napiętnowała je bowiem jako antysemickie. ADL przyjęła bez zastanowienia tezę, iż ktoś, kto kłóci się z Żydem, na pewno robi to z przyczyn antysemickich i nie zbadała dokładnie sprawy. W Stanach Zjednoczonych za takie niedopatrzenia płaci się słony rachunek.

sks/Dz

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »