Gaby Federico poinformowała o znalezieniu zwłok dziecka na parkingu kliniki aborcyjnej w El Paso. Rozczłonkowane ciałko małego dziecka leżało w śmieciach przy klinice "Hilltop Family Planning Clinic”. To miejsce kaźni reklamuje się jako klinika, która dokonuje aborcji do 15 tygodnia ciąży.
Federico została zaalarmowana przez mężczyznę, który powiedział jej, że poprzedniej nocy jego pies obwąchiwał coś na parkingu. Mężczyzna udał się więc w to miejsce i znalazł zwłoki abortowanego dziecka. Włożył je do torby i wezwał działaczy pro-life. Federcio powiadomiła policję. Pracownicy kliniki przekonują, że ciało dziecka nie pochodzi z ich miejsca pracy. Dodali również, że oni inaczej się obchodzą z ciałami „płodów”. Policja uznała, że nie aresztuje nikogo z kliniki. Nie nakazano również pochować dziecka. Dopiero arcybiskup El Paso, Armando Achoa, zgłosił się do kliniki z prośbą o wydanie ciała dziecka w celu jego pochowania.
- Makabryczne jest to, że dzieci są zabijane codziennie w El Paso. Nikt ich nie chowa. Wyrzuca się ich ciała do śmieci- mówi Federico. – Świat musi się dowiedzieć co kliniki aborcyjne robią z dziećmi. Takie znalezisko dowodzi czym w rzeczywistości jest aborcja- dodaje.
Była aborcjonistka i pracownica Planned Parenthood Abby Johnson, która w swojej książce “UnPlanned” ujawniła kulisy mordowania dzieci nienarodzonych w klinikach, które “planują rodzicielstwo” powiedziała, że zwłoki dziecka są w zaskakująco dobrym stanie. Według niej zabite dziecko miało od 12 do 14 tygodni. Wywnioskowała tak po zdjęciach nóżki dziecka i jego rączek. - W Wielki Piątek, miliony Amerykanów kontemplują nad misterium śmierci i cierpieniem Jezusa Chrystusa. To dobry czas by pamiętać, że tysiące dzieci każdego dnia cierpią ogromne tortury i są zabijane w klinikach aborcyjnych- mówi Johnson.
Zwłoki tego zamordowanego z premedytacją dziecka są namacalnym dowodem czym jest aborcja i „prawo do własnego brzucha”. Chyba nie potrzeba dodawać do tego widoku żadnego komentarza. Myślę, że nie trzeba nawet przypominać podstawowych faktów naukowych, kiedy zaczyna się życie człowieka i do jakich krwawych rzezi doprowadza liberalizacja przepisów aborcyjnych. Feministki i wiele lewicowych ( w niektórych naprawdę są naiwni pożyteczni idioci) organizacji kupionych za krwawe dolary przez aborcyjne korporacje, robią wszystko, by takie zdjęcia nie były pokazywane publicznie. Wiadomo dlaczego. Jak nie ma dowodu, nie ma zbrodni. Dlatego tak wielu nikczemnych ludzi domaga się ,by nie zmuszać zmanipulowanych kobiet, które chcą abortować swoje dziecko, do oglądania go na USG.
Niedawno informowaliśmy, że dwie polskie feministki napisały książkę pro-aborcyjną, którą sprzedaje Empik. Te zdjęcie jest dla Was. Apeluję, by obejrzała Pani te zdjęcia, Pani Kazimiero, i zobaczyła czym jest aborcja. Chciałbym wierzyć, że nie jest Pani świadoma co Pani popiera. Czy nadal będzie Pani utrzymywała, że „płód to płód” a nie dziecko? Obawiam się niestety, że zdjęcia tych pourywanych nóżek nie ruszą Pani sumienia. Proszę mieć jednak jaja ( nie tego się domagacie?) i przyznać, że po prostu uważa Pani zabijanie takich dzieci za prawo kobiety. Skończmy z hipokryzją i bawieniem się w semantykę.
Więcej zdjęć zamordowanego dziecka tutaj. Uwaga drastyczne!
Łukasz Adamski
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

