Thomas Peters z „Cultural Director for the National Organization for Marriage” napisał niedawno ,że wiele grup gejowskich i aborcyjnych stara się promować homoseksualizm pod przykrywką reprezentowania judeo-chrześcijańskiej społeczności. Wśród takich grup wymienia on „ New Ways Ministry”, która została potępiona  niedawno przez amerykańskich biskupów. Organizacja ta dostała od „Arcus  Foundation” duże sumy pieniędzy na promocję “małżeństw” jednopłciowych. Fundacja ta proponowała pieniądze nie tylko zresztą katolikom, ale również organizacjom żydowskim, luteranom i innym zborom protestanckim.

“The Arcus Foundation” została założona przez Jona Strykera, miliardera i zdeklarowanego homoseksualistę, który aktywnie od lat finansuje gejowskie lobby.  Strona internetowa fundacji reklamuje kilka projektów „katolickich”.  Władze fundacji nie ukrywają, że zależy im na zmianie nauczania Kościoła na temat homoseksualizmu.  "The National Gay and Lesbian Task Force” dostała od fundacji 152 tysiące dolarów na strategię „budowy ruchu LGTB, który współpracowałby z Kościołem katolickim w USA”. Jezuicki  “Fairfield University” otrzymał 100 tysięcy dolarów na promowanie debaty o homoseksualiźmie w łonie samego kościoła katolickiego.  Jezuici mieliby zaangażować w tę debatę teologów i „postępowych księży”.

Fundacja również próbuje swoimi pieniędzmi rozmiękczyć stanowiska Kościoła wobec aborcji i środków antykoncepcyjnych sponsorując takie organizacje jak „Woman’s Alliance for Theology”. Organizacja  "Ethics and Ritual” otrzymała 70 tysięcy dolarów na stworzenie ruchu lesbijek, biseksualistek i transwestytek które jednocześnie byłyby katoliczkami. Ruch miałby wprowadzać do nauki Kościoła akceptację ideologii „gender”. Natomiast okazuje się, że znana organizacja “Catholics for Equality” jest ściśle powiązana z lewacką  Human Rights Campaign (HRC). Jak wylicza Peters fundacja dała chrześcijańskim organizacjom  na walkę z nauczaniem płynącym z Pisma Świętego, uwaga, 6,5 milion dolarów.  To jest kwota dana tylko od roku 2007.

Wiele zborów protestanckich w USA i na całym świecie ma już niewiele wspólnego z nauczaniem Chrystusa. Obecny prezydent USA Barack Obama deklaruje się w końcu jako chrześcijanin, który odrzuca „mroczną naukę św. Pawła” i popiera związki homoseksualistów oraz zabijanie dzieci we wczesnym stadium ich rozwoju. Protestanci przez to, że właśnie nie posiadają Urzędu Nauczycielskiego Kościoła i są rozproszeni są narażeni na „fałszywych proroków”, którzy pod przykryciem szerzenia słowa Bożego budują cywilizację śmierci. Jednak największą solą w oku kapłanów tej mrocznej cywilizacji jest Kościół katolicki, który niezmiennie stoi na straży nauki Jezusa Chrystusa. Zamożne środowiska lewicowe nie mogą ścierpieć tego, że następca Św. Piotra z całym duchowieństwem  psuje im urządzanie hedonistycznego świata z pozornym szczęściem  ludzi. Dlatego właśnie tak bardzo lewicy zależy na zepchnięciu katolików i, tych nieprzekupionych, chrześcijan do katakumb, promując wizję laickiego państwa bez krzyża w przestrzeni publicznej. Środowiska lewicowe , będące często spadkobiercami czerwonych oprawców od Lenina i Che, zdają sobie sprawę, że fizyczne prześladowanie Kościoła zawsze kończyło się jego wzmocnieniem.

Zamożne środowiska lewicowe wpadły więc na pomysł stary jak świat. Wolą przekupić chrześcijan by ci porzucili naukę swojego Pana. I jak widać w niektórych przypadkach im się to udaje. Jednak nie odniosą na tym polu żadnego sukcesu tak jak nie osiągnęli go komuniści przekupując duchownych, którzy stawali się ich tajnymi współpracownikami czy mordercy Jezusa, którzy przekupili  srebrnikami Judasza. Grzesznicy, którzy zamiast porzucić swój grzech wolą przekupić osobę, która im o tym grzechu przypomina muszą pamiętać, że hierarchowie kościelni mają prawo pozbawić organizację, która odchodzi od nauki moralnej, prawa do używania nazwy „katolicka” w swoim logo. Żadna więc organizacja katolicka nie zacznie nagle popierać zabijania ludzi czy sodomii.  Nie można również zapominać o tym ,że nie ma na świecie pieniędzy, które przekupiły Papieża, który jako jedyny ma moc zmieniania dogmatów katolickich. I co najważniejsze nie da się już zmienić tego co zostało napisane w Piśmie Świętym choćby ( pisałem o tym wczoraj) jakiś wielki biblista uznał nagle, że Jezus był gejowskim hipisem uprawiającym seks z apostołami ( i tutaj mała poprawka do tego tekstu: Okazuje się, że to nie moja czarna wizja przyszłości. Już taka sztuka została wystawiona 10 lat temu w Nowym Jorku.)

Oczywiście nie można popadać w letarg. Pamiętajmy ile brudu jest w samym Kościele katolickim o czym wspominał Benedykt XVI. Największą krzywdę Ludowi Bożemu robią nie ateiści, poganie czy prześladowcy Chrystusa, ale sami kapłani gwałcący dzieci czy robiący inne niegodziwości i ochraniający ich, w imię fatalnie pojętej solidarności korporacyjnej, hierachowie.  I szatan o tym dobrze wie. Dlatego właśnie tak wazne dla „postępowców” jest rozbijanie Kościoła od wewnątrz by zniszczyć prawa moralne dane nam przez Stwórcę.  Jedynie co można zrobić to być czujnym i uważać na „fałszywych proroków”, którzy w „imię  Chrystusa” będą starali nam się przynieść ładnie opakowane zło.

Łukasz Adamski

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »