Profesor Julian Savulescu z „Oxford Uehiro Centre for Practical Ethics” uważa, że ludzkość ma “moralne zobowiązanie” do selekcji embrionów i eliminacji tych słabszych. Savulescu i 2 inni intelektualiści ( czyli typ ludzi, który według Orwella uwierzy w każdą bzdurę) Andres Sandberg i Nick Bostrom uznali, że podniesienie poziomu IQ ludzkości spowoduje redukcje biedy, uzależnienia od zasiłków, przepełniania więzień i, uwaga, będzie zapobiegało istnieniu problemu samotnych matek (sic!). „ Nawet jeżeli osoba będąca psychopatą może mieć dobre życie, to interes publiczny nakazuje by nie powoływać takiej osoby do życia- mówi Savulescu. Innymi słowy profesor mówi nam, że jeżeli jest podejrzenie, że ktoś może być przestępcą albo może mieć problemy psychiczne to lepiej go zabić w najwcześniejszym stadium jego rozwoju. Proste i łatwe. Czym się różni od ideologii nazistowskiej?
Profesor przyznaje zresztą ,że jego zdaniem korzyści społeczne i ekonomiczne usprawiedliwiają selekcję ludzi i decydowanie komu wolno się urodzić a kto jest skazany arbitralnie na zagładę. Ktoś może przyznać, że niepotrzebnie się podniecam takimi wypowiedziami bo są one marginalne Wczoraj prowadziłem debatę między środowiskami konserwatywnymi a feministkami. Dziennikarka Gazety Wyborczej powiedziała , że nie powinno się demonizować feministek, przywołując się na ich pomysły ze Szwecji bo one JESZCZE nie dotyczą naszego kraju. Słowo „jeszcze” jest tutaj bardzo ważne. Wypowiedzi takich ludzi jak Savulescu „jeszcze” są w mniejszości. Jednak czy dlatego, że naukowcy nie są „jeszcze” zdegenerowani moralnie? Nie! Naukowcy „jeszcze” boją się wyrażać tak radykalne poglądy publicznie. Choć pojawiają się już tacy jak prof. Singer, który przyznaje wprost, że matka powinna mieć prawo do zabijania noworodków…..
Takie myślenie części naukowców to jednak żadna nowość. Tak samo było przecież z eugeniką. Ci sami amerykańscy, polscy francuscy i szczególnie niemieccy „naukowcy”, którzy bez żadnych obiekcji moralnych kastrowali ubogie dzieci, niepełnosprawnych fizycznie czy umysłowo, po szoku związanym z holokaustem porzucili swój fach i zaczęli lobbować za legalizacją aborcji, eutanazji i pracować nad metodami In vitro. Eugenikę promowały przed 1945 rokiem środowiska lewicowe! Również wtedy większość krajów chciało wydźwignąć społeczeństwo na wyższy poziom cywilizacyjny. Rozmnażać mieli się tylko zdrowi i twórczy obywatele. Wyłączeni z tej grupy byli nie tylko chorzy umysłowo, ale przewlekle chorzy na płuca, serce, padaczkę, ślepi, głusi oraz żebracy, przestępcy, prostytutki i ubodzy. W 1924 powołano do życia Międzynarodowy Komitet Eugeniczny (w jego pracach brali udział przedstawiciele: Argentyny, Belgi, Czechosłowacji, ZSRR, Kuby, Dani, Norwegi, Francji, Holandii, Niemiec, USA, Wielkiej Brytanii, Włoch i Szwajcarii, z komitetem współpracowała Australia, Brazylia, Kolumbia, Meksyk, Nowa Zelandia i Wenezuela, z czasem do komitetu przystąpili przedstawiciele krajów Europy wschodniej). Eugenikę wpierała fundacja Rockeffelera. Dzięki jej pieniądzom 20 milionów Niemców uznano za nie wartościowych rasowo. Wśród polskich „poprawiaczy świata” byli czołowi naukowcy: Jan Mydlarski (antropolog), Ludwik Hirszfeld (światowej sławy serolog), Jan Mazurkiewicz (psychiatra, uważany za twórcę polskiej szkoły psychiatrycznej), Wiktor Grzywo-Dąbrowski (lekarz, wybitny specjalista z zakresy kryminalistyki), Oskar Bielawski (psychiatra, twórca tzw. psychiatrii reformowanej) i wielu innych. Do towarzystwa wstąpiły również ikony polskiego feminizmu: Teodora Męczkowska i Zofia Daszyńska-Golińska. Środowiska te promowały sterylizację biedoty i eliminację osobników małowartościowych.
To wszystko co proponują specjaliści od selekcji zarodków już było. Te same zło jest po prostu inaczej opakowane i wraca do nas w bardziej zawoalowanej formie. Nie wiem tylko dlaczego lewica uwiarygodnia wypowiedzi naukowców popierających selekcję zarodków….a już wiem. Lewica jest przecież za aborcją „uszkodzonego płodu” nawet w późnym stadium jego rozwoju w łonie matki a więc mordowaniem niepełnosprawnych umysłowo ludzi. W końcu dziś już prawie wcale nie rodzą się w Anglii dzieci z zespołem Downa. Czy dlatego, że medycyna wyeliminowała tę wadę genetyczną? W pewnym sensie tak. „Lekarze” mordują takie dzieci w ich wczesnej fazie rozwoju. Zresztą „muminki” legalnie są mordowane również w Polsce. Ktoś z czytelników tego tekstu może sobie pomyśleć: „może i dobrze, że takie dziecko się nie urodzi? Jakie byłoby jego życie”. Proszę porozmawiać z „muminkami”, ich rodzicami i zapytać czy nie lepiej by było by spłynęli w ściekach. Proszę po zadaniu takiego pytania założyć ochronę na szczękę i nos.
Eugeniczna mentalność powoduje budowę klinik Planned Parenthood w amerykańskich gettach murzyńskich. Według dr. Alvedy King robi się to po to by wybić murzyńską biedotę. Ale to przecież kapitaliści i wredni chrześcijanie depczą prawa słabszych, nieprawdaż?
Łukasz Adamski
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

