„Tak wyglądają dwa kluczowe plakaty kolejnej fazy kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na zdjęciach kandydatki PiS do Sejmu - w nowoczesnej, atrakcyjnej stylizacji. Z gitarą, na skuterze, z książkami, na drabinie, z psem. Wszystko pod hasłem "Chodźcie z nami". Logo PiS - małe, w prawym górnym roku - nie na pierwszym planie”- informuje wpolityce.pl. Jeżeli zapomnimy, że współczesna demokracja to mediokracja, gdzie głosuje się oczami a nie mózgiem, trzeba przyznać, że kampania PiS-u jest inspirująca. Pomysł by zauroczyć wyborców pięknymi kobietami nie jest niczym nowym. Każdy polityk stara się to robić na swój sposób. Waldemar Pawlak prawie ruszył drewnianym ciałem w teledysku PSL-u, Donald Tusk wciąż ma Joanne Muchę zaś Janusz Palikot promuje Roberta Biedronia. Kaczyński przebił jednak wszystkich i otroczył się całą armią wojowniczek, które mają pobudzić zmysły wyborców. Partia Kaczyńskiego ma po prostu znów skrzydła. Coś dla siebie znajdą starsze Pani z różańcami i miłośnicy „Przerwanej lekcji muzyki”.
Marta Brzezińska napisała niedawno na tym portalu, że „poza niezaprzeczalną urodą „aniołków prezesa” rodzi się pytanie – jakie te panie mają pojęcie o polityce i czym zamierzają się zająć, jeśli trafią na Wiejską. Otóż „aniołki”, już nie trzy a cała armia, informują o tym na plakacie. Sylwia Ługowska opowiada o swoich poglądach politycznych w wielu mediach zaś Madzia Żuraw pisze o nich od lat na portalu Debata (co zauważyła Polska „The Times”, wyciągając jej antyfeministyczne teksty). Jednak panie nie są już winne temu, że odbiorcy mediów wolą na nie patrzeć a nie je słuchać. Do czytania mamy feministki. Nie jest zresztą tajemnicą, że większość posłów w Polsce jest na Wiejskiej po to by podnosić rękę jak prezes przykazał. Nie milej jest patrzeć na wojowniczki Kaczyńskiego niż jego pretorianów Suskiego i Brudzińskiego?
Obawiam się jednak, że Kaczyńskiemu nie upiecze się tak łatwo. Feministki muszą przecież zaprotestować przeciwko „instrumentalnemu traktowaniu” kobiet. Pewnie niejedna piękność dnia z feminotek dziś siedzi i duma: Jak można dopuścić do tego by ładne buzie i atrakcyjne figury zachęcały do głosowania na rydzykowych oszołomów? Jak można dopuścić do tego by piękne kobiety były przeciwko produkowaniu dzieci w próbówkach i abortowaniu ich? Jak można dopuścić do tego by dziewczyny z taką figurą nie stały się przedstawicielkami handlowymi lateksu i pigułki? One przecież nie mogą same myśleć! Coś jest nie tak! To nie pasuje do naszego zaprogramowanego przez Margareth Sanger mózgu!! Pomocy! Przegrzewam sięęęęęęę…….
Na razie feministki głośno nie zaprotestowały przeciwko aniołkom na plakatach. Trochę im głupio chyba walczyć z kobietami, które wybierają Wiejską a nie domowe zacisze. Jednak jako neokonserwatysta przewiduję w niedługim czasie ich zmasowany atak i dlatego, zgodnie z bushowską doktryną, przeprowadzam prewencyjny. Potencjalną armię wojowniczek już mam. I naprawdę mi się ona podoba.
Łukasz Adamski

