Kolejną rozprawę w procesie europoseł PO Magdaleny Adamowicz odwołano z powodu choroby sędzi Julii Kuciel. Od kilku miesięcy żona śp. Pawła Adamowicza nie stanęła przed sądem. Poprzednio sama zachorowała. ,,Do przedawnienia coraz bliżej” – komentuje Krzysztof Wyszkowski.
Akt oskarżenia przeciwko europosłance trafił do gdańskiego sądu w sierpniu 2020 roku. Prokuratura oskarża ją o zatajenie dochodów w zeznaniach podatkowych.
Kolejna rozprawa miała odbyć się wczoraj. Prowadząca sprawę sędzia Julia Kiciel przekazała jednak zwolnienie lekarskie.
Media wskazują, że prowadząca rozprawę sędzia w przeszłości wielokrotnie brała udział w protestach organizowanych przez środowiska związane z opozycją.
Ostatnie posiedzenie w sprawie odbyło się w maju ub. roku. Kolejne były wielokrotnie odwoływane m.in. z powodu nieobecności oskarżonej, która przebywała na kwarantannie i na zwolnieniach lekarskich.
- „Teraz chora jest sędzia protestantka, a do przedawnienia coraz bliżej. Kolejna już rozprawa oskarżonej Magdaleny Adamowicz odwołana. Proces od prawie dziewięciu miesięcy stoi w miejscu”
- komentuje na Twitterze Krzysztof Wyszkowski, legendarny działacz antykomunistycznej opozycji.
Teraz chora jest sędzia "protestantka", a do przedawnienia coraz bliżej.
— Krzysztof Wyszkowski (@KWyszkowski) February 9, 2022
Kolejna już rozprawa oskarżonej Magdaleny Adamowicz odwołana. Proces od prawie dziewięciu miesięcy stoi w miejscu https://t.co/9RaYAblhoV
kak/tvp.info.pl, niezależna.pl
