Tomasz Wandas, Fronda.pl: Po kongresie "590" wielu przedsiębiorców patrzy z nadzieją na przyszłość. Czy słusznie?
Adam Abramowicz, klub parlamentarny PiS: Wśród polskich przedsiębiorców panuje przekonanie, że od 1988 roku ,czyli od wejścia w życie tzw ustawy Wilczka warunki prowadzenia działalności gospodarczej z roku na rok się pogarszają. Jedynym światełkiem w tym tunelu było wprowadzenie liniowego PIT przez "postkomunistę" Millera. Zawiłe przepisy podatkowe niezrozumiałe dla zwykłego człowieka, z roku na rok rosnące obowiązki sprawozdawcze, kilkanaście urzędów uprawnionych do kontroli, ciągle rosnące koszty związane z biurokracją , urzędnicy premiowani za wysokość nałożonych kar i domiarów, ryczałtowy i ciągle rosnący ZUS a przede wszystkim brak pewności prowadzenia działalności gospodarczej poprzez ciągłe zmiany interpretacji przepisów nie zachęcają do prowadzenia firmy w Polsce. Na Kongresie Premier Morawiecki przedstawił Konstytucję Biznesu. Jeżeli uda się ją wprowadzić wprowadzić w życie to wyżej wymienione dolegliwości pozostaną tylko we wspomnieniach jak drzewiej bywało.
Dotychczas państwo nie potrafiło zapewnić przedsiębiorcom stabilizacji. Dlaczego ma się to udać Morawieckiemu?
Uda się, jeżeli politycy obozu rządzącego, ale także i opozycji, wesprą Premiera Morawieckiego w przeprowadzeniu "dobrych zmian". Łatwo nie będzie. Po pierwsze biurokracja nie odpuści , począwszy od ministerstw skończywszy na samorządach będzie silny opór. Dlatego sam Premier nie wystarczy i dlatego mówiłem o wsparciu. W Konstytucji jest zasada co nie jest zabronione jest dozwolone oraz zasada milczącej zgody. Jeżeli przez 30 dni nie będzie odpowiedzi na żądanie załatwienia sprawy uznaje się ja za załatwioną. Ale przecież 30 dnia urzędnik będzie mógł wysłać pismo o uzupełnienie papierów albo o odpowiedź na dodatkowe pytanie, wyobraźnia urzędników w takich sprawach jest nieograniczona. I jeżeli nie nastąpi tutaj reakcja w postaci bezwzględnego napiętnowania takich zachowań przez przełożonych to nic nie pomoże zmiana przepisów.
Premier Morawiecki jest zdeterminowany wprowadzić Konstytucję w życie. Łącząc funkcję Ministra Rozwoju i Ministra Finansów posiada atut którego nie posiadali jego poprzednicy. Wcześniej zawsze można było powiedzieć chciałem ale Minister Finansów zablokował. Teraz przeprowadzanie ustaw przez Rząd i Sejm powinno być zdecydowanie łatwiejsze. Zostały zapowiedziane zmiany dotyczące małej działalności gospodarczej: przy dochodach w miesiącu nie większych niż połowa najniższego wynagrodzenia nie będzie obowiązku rejestrowania działalności gospodarczej , przy przychodach nie większych niż 5000 zł miesięcznie składki na ZUS będzie można płacić jako 22,4 % od przychodu a nie jak dzisiaj sztywno 1120 zł , nowe firmy przez pół roku będą zwolnione z płacenia ZUS. Te zmiany są do szybkiego wprowadzenia , ustawa o MDG zamieniająca ryczałtowy ZUS na procentowy jest już gotowa i za chwilę będzie w Sejmie. Ogromnie ważną sprawą jest klauzula pewności prawa. Dzisiaj przedsiębiorca który w dobrej wierze kierując się praktyka przyjętą na rynku albo interpretacjami indywidualnymi wydawanymi przez US nie może być pewny , że któregoś dnia MF nie ogłosi, że zmienia interpretację i będzie ją egzekwować wstecz. Doprowadzało to wielu uczciwych przedsiębiorców do zamykania firm i straty całego wypracowanego majątku. Symbolem takich działań był wiceminister finansów poprzedniego Rządu Jacek Kapica. Po wejściu w życie klauzuli interpretacje będzie można zmieniać ale wyłącznie do przodu. Ta ustawa jest już w 2 czytaniu w Sejmie.
Jak narazie PKB wcale nie rośnie. Kiedy zacznie? Od jakich czynników głównie zależy jego wzrost czy spadek?
Ściśle mówiąc rośnie tylko o mniej niż oczekiwano. Wynika to z mniejszych pieniędzy wydawanych na inwestycje. Konsumpcja nie spada - jest wzmocniona przez program 500 +. Mniej się wydawało na inwestycje z dwóch powodów, marszałkowie nie przygotowali jeszcze inwestycji z udziałem środków unijnych, część przedsiębiorców czeka z inwestycjami ze względu na niepewność co do sytuacji gospodarczej w najbliższych miesiącach. Ogłoszenie Konstytucji i kolejne ustawy z niej wynikające w Sejmie będą te obawy zmniejszać.
Prof. Gwiazdowski twierdzi, że wskaźnik PKB jest nieprecyzyjny jednak nie ma innego mechanizmu do sprawdzenia wzrostu gospodarczego. Czy napewno?
Prof. Gwiazdowski ma rację. PKB to zsumowane wydatki przedsiębiorców, konsumentów, rządu i samorządu w danym okresie. Jeżeli żyjemy na kredyt i wydajemy pożyczone pieniądze to PKB bardzo nam szybuje w górę. Jednak kiedyś może nam z tej góry boleśnie spaść na głowę.
W jaki sposób Polacy mogą zobaczyć, mieć dowód,że Polska faktycznie się rozwija?
Najlepsza metodą jest sprawdzenie ile za swoje miesięczne wynagrodzenie możemy kupić towarów i usług w Polsce i za granicą. Jeżeli więcej niż w poprzednim roku to znaczy, że jak mówiono w czasach minionych Polska rośnie w siłę a ludzie żyją dostatniej.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
