Jarosław Kaczyński – prezes Prawa i Sprawiedliwości

Jeśli chodzi o sprawę pani Alicji Tysiąc, to jest to sprawa wolności słowa w Polsce. To jest kwestia próby narzucania w Polsce tych ograniczeń, które już funkcjonują w wielu krajach zachodniej Europy, gdzie wolność słowa jest dzisiaj radykalnie ograniczona. Są interwencje policji po stwierdzeniu przez kogoś, że ze związków homoseksualnych nie ma dzieci, a nawet zdaje się, że jakiś francuski deputowany był sądzony po tak bulwersującym oświadczeniu.

Więc mamy tu do czynienia z szaleństwem, które w istocie oznacza radykalne ograniczenie wolności i oznacza także ograniczenie swobody religii.

W Anglii na przykład doprowadzono do likwidacji poradni rodzinnych, bo nakazano poradniom katolickim, by oferowały dzieci związkom homoseksualnym. Oczywiście zamknięto te poradnie, bo żaden katolik czegoś takiego zrobić nie może, zresztą w moim przekonaniu nie mogą robić tego także przyzwoici ludzie, bo to jest skazywanie dziecka na sytuację, w której w żadnym wypadku znaleźć się nie powinno.

My musimy się przed tym bronić.

Not. sks/Gazeta.pl

 

Jarosław Gowin – poseł Platformy Obywatelskiej

Ten wyrok to wiatr w żagle środowisk feministycznych, choć mam nadzieję, że zmobilizuje także środowiska obrońców życia do działania na rzecz utrzymania powszechnej świadomości, że aborcja jest zabójstwem. Na szczęście pod tym względem jesteśmy chlubnym, konserwatywnym liderem w Europie. Jednocześnie nie przyjmuję do wiadomości, że jest to wyrok ostateczny.

Mam nadzieję, że sąd wyższej instancji uchyli ten wyrok. A jeśli nie, to zawsze może zająć się nim Trybunał Konstytucyjny. Wniosek mógłby złożyć ks. Gancarczyk, mogłaby to być też jakaś inicjatywa społeczna. Chętnie wsparłbym takową w miarę moich możliwości, aczkolwiek mam nadzieję, że nie będzie to konieczne.

Not. sks

 

Oświadczenie Prawicy Rzeczypospolitej:

Prawica Rzeczpospolitej wyraża głęboki niepokój z powodu wyroku w sprawie księdza Marka Gancarczyka. W wypadku uprawomocnienia – wyrok ten może stać się precedensem podważającym wolność słowa w naszym kraju. Jest także próbą ograniczenia wolności religijnej wiernych Kościoła Katolickiego, gdyż ksiądz Gancarczyk robił to było jego moralnym obowiązkiem. Jest też próbą ograniczenia prawa do obrony życia dzieci nienarodzonych.

Ksiądz Marek Gancarczyk działał w oczywistym interesie publicznym piętnując zbrodnie dzieciobójstwa prenatalnego. Bronił przede wszystkim prawa do urodzenia małej Julii Tysiąc, ale również polskiego prawa, stanowiska polskiego rządu oraz opinii milionów europejczyków, której formalnym wyrazem był głos odrębny hiszpańskiego sędziego w sprawie pani Alicji Tysiąc przeciwko Polsce.

(-) Marek Jurek, przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej

(-) Marian Piłka, wiceprzewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej

 

Bolesław Witczak – prezes Unii Polityki Realnej

Wyrok w tej sprawie tworzy niebezpieczny precedens, gdyż zabrania mówienia rzeczy oczywistych. Od dziś będzie można mówić ogólnie, że aborcja jest zabójstwem, ale nie będzie można mówić, że osoba, która dokonała aborcji, jest zabójcą. Nie będzie też można mówić, że osoba, która chciała dokonać aborcji, chciała dokonać zabójstwa. To absurdalne.

Cała sprawa świadczy także o zdziczeniu obyczajów, które widzieliśmy już w przypadku wyroku strasburskiego Trybunału w sprawie Alicji Tysiąc. Okazało się wówczas, że życie dziecka pani Tysiąc było warte kilkadziesiąt tysięcy euro, do których doliczono dziś kolejne tysiące złotych, w postaci odszkodowania od redakcji "Gościa Niedzielnego". Może to doprowadzić w przyszłości do sytuacji, w której obrońcy życia będą wykupywać za sumę zasądzoną na rzecz Alicji Tysiąc dzieci od matek, które chciałyby je zabić.

Ciekawe swoją drogą, jak w przyszłości o pani Tysiąc będzie myśleć jej córka. Nie sądzę, by była z niej dumna tak, jak dumna z Gianny Beretty Molli jest jej córka. Pani Molla zdecydowała się, mimo zastrzeżeń zdrowotnych, urodzić dziecko i podczas porodu zmarła. W 2004 roku została kanonizowana przez papieża Jana Pawła II.

Not. sks

 

Daniel Pawłowiec – były poseł, członek Rady Politycznej Ligi Polskich Rodzin

Ten wyrok jest dla mnie dużym zaskoczeniem, ponieważ wnioski zawarte w publikacji, o którą strony się spierały, były dla mnie oczywiste. Skoro aborcja jest zabójstwem, to osoba, która chciała dokonać aborcji, jednocześnie chciała zabić dziecko. Wyrok poszedł więc w złą stronę.

Od wielu lat toczy się batalia o świadomość Polaków i jest to także batalia o słowa, o ich znaczenie. W tym niebezpiecznym procederze prym wiedzie np. pani poseł Senyszyn z SLD. Zmiana znaczenia słów zmienia także podejście ludzi do różnych kwestii, także do kwestii aborcji.

Niestety, obecnie nie ma klimatu dla obrony życia, więc i obrońcom życia może być trudniej. Tym bardziej, że nie sprzyjają temu politycy, zarówno koalicji, jak i opozycji, którzy w swoim czasie, gdy była szansa zwiększyć prawną ochronę życia, zawiedli.

To oczywiście nie zwalnia nas z obowiązku walki o życie. Być może należy wrócić do metod, które stosowano jeszcze kilkanaście lat temu, tzn. do swoistego "wyjścia na ulice" i tłumaczenie ludziom w bezpośrednim kontakcie, czym jest aborcja. Ważne jest także, by umiejętnie zareagować na ten kamyczek w postaci wyroku katowickiego sądu, który może poruszyć lawinę. Na to trzeba reagować odpowiednim komentarzem.

Not. sks

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »