– Abramowicz stanął na czele antywojennie nastrojonej części elit. Szykuje przewrót. Z jego mózgiem może to się udać – stwierdza rosyjski dziennikarz i prezenter telewizyjny Aleksandr Niewzorow. Przebywa on obecnie w Izraelu, ponieważ w Rosji został oskarżony o „znieważenie rosyjskiej armii”.
Niewzorow nie ujawnił źródła swoich informacji dotyczących Abramowicza i jego przywódczej roli w planowanej próbie obalenia Władimira Putina Warto jednak zwrócić uwagę, że rosyjski oligarcha nie został objęty amerykańskimi sankcjami na prośbę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
"Nie mogę dłużej milczeć. To, co dzieje się teraz w Mariupolu, to terroryzm. Nasza armia zrzuciła ogromną bombę na teatr dramatyczny, gdzie ukrywało się ponad tysiąc cywilów. (...) We wszystkich mediach była mowa o tym, że w holu teatru znajdowało się mnóstwo osób cywilnych, strzeżonych przez 12 bojowników pułku Azow, a dzień później zrzuciliśmy tam bombę o wadze 500 kg. Można było obejrzeć dziesiątki fotografii z napisem +tutaj są dzieci+. Mam tylko jedno pytanie: czy to na pewno wyzwolenie, jeśli zabijamy setki cywilów po to, by zlikwidować kilkunastu żołnierzy?" – pisze Niewzorow.
mp/rp.pl
