- Popieram, to za mało – mówi abp Józef Życiński o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. - Trzeba wyrazić wielkie uznanie dla tych, którzy potrafią poświęcać swój czas na chłodzie, nieraz wśród mrozu, po to, aby śpieszyć z pomocą innym. To nie jest tylko akcja, to konkretna forma pomocy dla cierpiących – dodaje lubelski metropolita.
Dziecięcy Szpital Kliniczny w Lublinie otrzymał niedawno nowoczesny tomograf zakupiony przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy – przypomina abp Życiński.
- Tyle matek płaczących nad dramatem choroby swojego dziecka może odzyskać odrobinę nadziei dzięki opiece medycznej, którą gwarantuje także ten tomograf. Więc umiejmy podziękować tym młodym ludziom, którzy tworzą łańcuch solidarnych serc, by przeciwdziałać ludzkiej bezsilności w cierpieniu – dodaje lubelski metropolita.
Abp Życiński ofiarował także dar od siebie na licytację na rzecz WOŚP - półmetrową rzeźbę - maskę pochodzącą z Nowej Gwinei. - Otrzymałem od polskich misjonarzy, kapłanów naszej diecezji pracujących w Nowej Gwinei maski, jakie używane tam są przy zabawach. Jedną z tych masek zapakowałem i przesłałem do Warszawy – tłumaczy.
eMBe/Gazeta.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

