- Zgłaszają się do mnie osoby przerażone, przejęte lękiem, bo w środowiskach kościelnych odnajdują informacje o tym, że homeopatia może szkodzić poprzez leki zarówno duchowo, jak i zdrowotnie – mówił na antenie radia abp Życiński 30 stycznia.
Hierarcha stwierdził, że "komentarze powtarzane czasem w środowiskach osób duchownych, w środowiskach katolickich" na temat leków homeopatycznych są wyrazem "przekroczenia kompetencji przez te środowiska". - Nikt w Kościele nie prowadzi badań nad homeopatią, jest to sprawa należąca wyłącznie do rozstrzygania na poziomie decyzji medycznych – powiedział abp Życiński.
Zaznaczył, że Stolica Apostolska nie wypowiada się oficjalnie w tej kwestii. - Jest tylko dokument sygnowany przez kard. Pouparda z okresu, gdy przewodniczył on Papieskiej Radzie Kultury, ostrzegający, że niewłaściwa reklama dotycząca homeopatii może wprowadzać w błąd, gdy jest uprawiana w kontekście ideologii New Age – zauważył dodając, że niewłaściwe reklamy pojawiają się w polskich warunkach "prawie na każdy temat".
Zdaniem abp. Życińskiego ważne jest, by uświadomić odbiorcom reklam, że są one wyrazem walki o klienta. - Ta walka prowadzi nieraz do nieetycznych form i do straszenia odbiorców produktami innego producenta. Nie ma to nic wspólnego ze szkodliwością pewnych leków, na ten temat Kościół nie wypowiada się, bo szanuje opinie i autorytet środowisk medycznych, a w środowiskach tych różne kręgi formułują różne oceny – powiedział abp Życiński. Dodał, że nie ma dowodów szkodliwości tego typu leków.
Metropolita zaznaczył, że Kościół nigdy nie propagował homeopatii i "nie ma żadnych powodów, by stanowisko Kościoła łączyć z obroną czyichkolwiek interesów w tej dziedzinie". - Niepoważnie wyglądałoby, gdyby Kościół angażował się w podobne spory i niepoważne są próby wciągania autorytetu Kościoła do sporu o status homeopatii – stwierdził.
AJ/Ekai.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

