Metropolita lubelski mówił, że w ramach katolickiej postawy wobec homoseksualizmu wszyscy wierni przesłaniu Jezusa powinni traktować to zjawisko z "szacunkiem i delikatnością". Dlatego pasterz diecezji lubelskiej przestrzegał przed używaniem wobec homoseksualistów emocjonalnych i obraźliwych sformułowań.
- Trzeba pamiętać, że bez względu na orientację seksualną jesteśmy odkupieni przez Jezusa Chrystusa, bez względu na zagubienie życiowe jednej czy drugiej osoby, obowiązuje nas ten szacunek wyrażający uznanie dla godności ludzkiej - mówił abp Życiński o podejściu katolików do homoseksualistów.
Odniósł się także do "medialnej wrzawy", która spowodowała przeniesienie konferencji w Warszawie z siedziby UKSW w inne miejsce. W tym kontekście metropolita lubelski przyznał, że sformułowania dr. Camerona o homoseksualistach jako jednostkach "nieproduktywnych" może nie brzmią zbyt mądrze. Nie może to być jednak powodem cenzurowania naukowca.
Abp. Życińskiemu kategoria "nieproduktywności" kojarzy się z marksizmem, a katolik wg niego powinien dostrzegać w drugim człowieku elementarną godność ludzką. Hierarcha mówił też, że jeśli temat nie brzmi zbyt mądrze, to nie oznacza to tym samym, że władze uczelni powinny cenzurować prelegentów i ich teksty, ponieważ jest to brak szacunku dla studentów.
Idąc dalej tym tokiem rozumowania metropolita powiedział, że gdyby wykluczano z debaty za "kontrowersyjną mądrość", to wielu polityków musiałoby być skazanych na milczenie.
Katolika obowiązuje Katechizm Kościoła Katolickiego, dlatego nie może unikać rozmowy o homoseksualizmie, ani nie może tak cenzurować rzeczywistości, żeby nie widzieć pewnych problemów.
MM/FF/Radio eR
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

