Podczas tradycyjnej pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śl. metropolita katowicki abp Wiktor Skworc przypomniał niedawne dramatyczne protesty rodziców, opiekujących się swoimi niepełnosprawnymi dziećmi.
-Wykazali głęboką motywację żądając warunków do okazywania miłości i stania na straży godności powierzonych im niepełnosprawnych dzieci. A rządzący też zostali pouczeni, że danego słowa trzeba dotrzymywać, bo są nieprzekraczalne granice społecznej cierpliwości - tłumaczył metropolita. - Miłość do człowieka jest miarą miłości do Boga; człowiek jest też pierwszym i podstawowym wymiarem miłości do bliźniego, miłości społecznej.
Jako drugi wymiar miłości społecznej abp Skworc wskazał rodzinę. Ona musi pozostać ostoją dla wszystkich jej członków pośród niszczycielskich prądów świata i bolesnych doświadczeń.
- Czekamy na start Karty Dużej Rodziny, na początku stycznia jej szybkie uruchomienie zostało obiecane - przypomniał arcybiskup samorządowcom obecnym na pielgrzymce. - Życzymy sobie dobrze działających Kolei Śląskich i ukończenia budowy Stadionu Śląskiego - zażartował metropolita katowicki. - Moi drodzy, czas byłoby już zakończyć te inicjatywy.
Ważnym elementem tożsamości każdego człowieka, każdego mężczyzny jest jego ojcowizna, miejsce na ziemi, skąd wywodzą się jego korzenie.
- Na Górnym Śląsku żyjemy teraźniejszością i przyszłością, ale umacniamy się przeszłością. I mamy obowiązek mówienia historycznej prawdy - mówił metropolita.
Dramatyczną częścią tej śląskiej historii jest niewątpliwie "wywózka" tysięcy Górnoślązaków począwszy od lutego 1945 roku do niewolniczej pracy w ZSSR.
- "Wywózka" mieszkańców Górnego Śląska i śmierć ponad połowy deportowanych uruchomiła proces głębokich zmian, jakie dotknęły rodziny i cały region - przypomniał arcybiskup. - Dramat zastosowania odpowiedzialności zbiorowej, zapoczątkowany po zakończeniu II wojny, trwał aż do 1954 roku, kiedy to ci, którzy przeżyli, mogli wrócić do swoich rodzin i na swoją ojcowiznę; do swoich parafialnych wspólnot i lokalnych społeczności.
Jak zazanczył abp Skworc palącym problemem społecznym na Górnym Śląsku jest kryzys, przez który przechodzi górnictwo.
- Jako wspólnota Kościoła podchodzimy do kwestii górnictwa z punktu widzenia Katolickiej Nauki Społecznej i przypominamy zasadę pomocniczości. Stwierdza ona, że zachodzą sytuacje koniecznej pomocy szczebla wyższego - mówił metropolita katowicki. - Takiej pomocy właściciela, potrzebuje dziś przemysł górniczy na Górnym Śląsku; pomocy stabilnej, długodystansowej, niezależnej od politycznych konstelacji. Problemów górnictwa nie da się wyizolować od uwarunkowań społecznych, stąd rodzi się postulat stabilności polityki energetycznej i jasnego opowiedzenia się czego jako państwo chcemy - oparcia bezpieczeństwa energetycznego na własnych surowcach czy na imporcie źródeł energii i samej energii?
Okrągły stół w sprawach górnictwa, a także poważna debata nad kwestiami naszego regionu - metropolita przypomniał dwie propozycje Rady Społecznej, działającej w archidiecezji katowickiej.
W kontekście wzmożonych konfliktów międzynarodowych, abp Skworc przypomniał treść encykliki papieża Jana XXIII z 1963 roku "Pacem in Terris. O pokoju między wszystkimi narodami opartym na prawdzie, sprawiedliwości, miłości i wolności".
- Myśląc o tym, co dzieje się na Ukrainie, w Syrii i w tylu innych miejscach świata trzeba na nowo odczytać i wcielić w życie przesłanie świętego papieża, zwłaszcza trzeba rozważyć związek, jaki istnieje między pokojem, a prawdą, sprawiedliwością, miłością i wolnością.
Tegoroczna pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej jest aktem dziękczynienia za dar kanonizacji świętych papieży Jana XXIII i Jana Pawła II.
Ab/katowice.gosc.pl
