- Istnieją liczne siły i ruchy islamskie, które chcą zmienić Bliski Wschód, stworzyć islamskie państwo, kalifat, w której rządzić będzie szariat – ostrzega arcybiskup Sako.
Radykalne grupy działające w Iraku, takie jak Al Kaida czy Ansar al. Islam wzywają obywateli innych państw Bliskiego Wschodu, aby rozszerzały one wpływy radykalnego islamu także w Tunezji czy Egipcie. – Ich celem jest całkowita zmiana sytuacji religijnej na Bliskim Wschodzie – uzupełnia arcybiskup.
- Istnieją poważne opinie wedle których postulaty radykalnie islamskie mogą znaleźć podatny grunt w Egipcie, i nie powinny być one lekceważone, także dlatego, że są liderzy regionalni, którzy te rewolty określają „odrodzeniem islamu” – przypomina arcybiskup Sako. - To, czy Egipt stanie się państwem islamskim ma znaczenie dla wszystkich, i będzie miało ogromne skutki dla mniejszości chrześcijańskiej na Bliskim Wschodzie – uzupełnia arcybiskup.
Niestety ludzie Zachodu – uzupełnia arcybiskup – są ślepi na to niebezpieczeństwo. – Zachodnia zsekularyzowana mentalność czyni niemożliwym pełne zrozumienie tego niebezpieczeństwa – dodał hierarcha.
TPT/CNA
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

