W opinii przewodniczącego abpa Ravasiego sztuka współczesna wyklucza dwa czynniki, które tworzyły sztukę w przeszłości. Zrezygnowała z poszukiwania piękna, oraz z poszukiwania sensu, przesłania. - Sztuka współczesna jest jedynie wyobrażeniem odczuć – stwierdza w rozmowie z z Radiem Watykańskim. Poddając sztukę współczesną ocenie, formułując wnioski, Stolica Apostolska chce się włączyć w życie kulturalne.
Na weneckie biennale sztuki współczesnej w 2011 r. Watykan przygotowuje własny pawilon. Do współpracy zaprosi kilkunastu słynnych dziś artystów, którzy dotąd nie mieli doświadczenia ze sztuka sakralną. - Ma być to dla nich bodziec, aby zajęli się tematyką duchową i by sztuka wyrwała się z izolacji – tłumaczy abp Ravasi w wywiadzie dla Radia Watykańskiego.
Jeszcze w tym roku, dokładnie 21 listopada, zaplanowano międzynarodowe spotkanie Benedykta XVI z artystami różnych dziedzin. Hierarcha mówi, że prawdopodobnie odbędzie się ono w Kaplicy Sykstyńskiej, aby skonfrontować uczestników spotkania z arcydziełem Michała Anioła.
Watykański duchowny diagnozuje stan sztuki współczesnej i tłumaczy, co Stolica Apostolska chce osiągnąć angażując się w dialog wiary z kulturą. Jego zdaniem w coraz większym stopniu odnosi się ona tylko do siebie, zamyka się w obrazach, których nikt nie rozumie, z wyjątkiem tych może, którzy operują tym samym językiem. - Podejmowane przez nas inicjatywy mają być okazją, aby sztuka powróciła do pytań o człowieka, o tajemnicę znaków, które człowiek napotyka wokół siebie, a zatem o to, co jest transcendentne – wskazuje.
Jak zaznacza abp Ravasi, kryzys, którego doświadcza szuka współczesna jest znacznie szerszy i obejmuje w istocie całą dzisiejszą kulturę, która nie potrafi już stawiać człowieka w obliczu wielkich pytań. Bardzo ważne, aby w takiej sytuacji Kościół miał odwagę powrócić w swoim nauczaniu do całkiem podstawowych kwestii, jak życie i śmierć, cierpienie i sprawiedliwość, dobro i zło, a przede wszystkim tajemnica Boga – stwierdził przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury.
MM/RV/L'Osservatore Romano
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

