Arcybiskup podkreślił, że na szczęście w Polsce ideologia gender nie zdobyła szczególnej popularności. - W Polsce każda ideologia budzi nieufność. Ponieważ mamy tu do czynienia z ideologią, to już reakcja narodu, Polaków, społeczeństwa, była poprawna. Dlatego że jest to teoria, którą się chce narzucić. Koncepcja odejścia od prawa nie tyle boskiego, nawet od prawa natury, że ten subiektywizm będzie uprawomocniony w wyborze płci, ta kulturowość, możliwość zmiany płci czy potem zastosowanie tychże ideologicznych przesłanek, że można regulować właśnie w ten sposób także wychowanie dziecka, jest bardzo niebezpieczne. Natomiast jeśli chodzi o głos Kościoła polskiego, to wcale nie jesteśmy, niestety żałuję, ale nie jesteśmy pierwsi, jesteśmy już siódmą Konferencją Episkopatu, która zabiera głos i przestrzega przed manipulacjami związanymi z tą właśnie ideologią – podkreślał metropolita przemyski.
I dodawał, że nie można mówić o ataku na ideologię gender czy wściekłej agresji wobec niej. - Mamy do czynienia z analizą, spokojną przestrogą, którą Kościół wypowiada, wypowiedział i którą podtrzymuje – mówił arcybiskup. Metropolita przemyski zaznaczył także, że feminizm jest różnorodny i trzeba do niego podchodzić rozróżniając szczegółowo o czym mówimy. - Ideologia feministek w niektórych wypadkach - ja powiedziałem o pewnych szczególnie agresywnych feministkach - bo feminizm sam w sobie jest rzeczą godną uwagi i trzeba szanować godność i piękno kobiety. Natomiast przesadna agresja wobec mężczyzny czy jakaś promocja zafałszowanej wizji relacji dwóch płci jest chora, po prostu – dodał.
TPT/Rmf.fm
