Zdaniem metropolity przemyskiego, "ludzie wierzący mają prawo domagać się poprawnego, solidnego kazania, na co biskupi zwracają uwagę swoim księżom". - Przypominają, że homilia powinna być świadectwem wiary, trzeba, by była przygotowana i wygłoszona zgodnie z nauką Kościoła i zasadami sztuki homiletycznej – tłumaczy abp Michalik.
Jak zaznacza metropolita, "nie ma cenzury, jeśli wierni domagają się godnego kazania". - Jednak niedobrze się dzieje, gdy ktoś zapomina o katolickiej nauce społecznej Kościoła, która zobowiązuje do zabierania głosu w ważnych sprawach społecznych lub politycznych (ocena moralności publicznej to nasz obowiązek!) - zaznacza arcybiskup. Jak dodaje, "obowiązkiem księdza jest i pozostanie dawanie świadectwa swojego niepokoju o szacunek dla najwyższych wartości, w tym także oczywiście troski o dobro Ojczyzny". - Wkraczanie administracyjne przedstawicieli państwa w nauczanie Kościoła jest przekroczeniem ich kompetencji – podkreśla przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.
Jak zaznacza abp Michalik, kluczem do "osłabienia, a potem do wyeliminowania Kościoła z życia publicznego jest próba podzielenia go albo wmówienia, że Kościół jest podzielony". - Takie wrażenie uzyskuje się poprzez ciągłe wskazywanie rzeczy drugorzędnych, słusznie ocenianych przez biskupów z różnych punktów widzenia, i poprzez przenoszenie tych ocen na wmawianie, jakoby Kościół w istotnych sprawach nie miał jednoznacznego stanowiska – tłumaczy abp Michalik.
Jego zdaniem nie każda uwaga krytyczna pod adresem Kościoła jest zła, ale trzeba się zastanowić, na czym "zależy autorom wypowiedzi uderzających w Kościół". - Niekiedy krytyka jest wyrazem słusznej troski i wtedy trzeba iść za jej wskazaniami. Ale podstawowym pytaniem jest to, czy krytykującemu chodzi o promocję samego siebie, swego "dobra" czy też dobra Kościoła. A zatem pytanie o intencje: czy formułując zarzuty, czynią to z miłości i troski o Kościół? Czy może wytykaniem błędów ludzi Kościoła chcą usprawiedliwiać własne niedoskonałości? Jeśli chcemy, aby każdy członek Kościoła - biskup, ksiądz, zakonnik, świecki - był rzeczywiście doskonały, to najpierw pytajmy o swoją doskonałość i o doskonałość naszego środowiska – mówi metropolita przemyski.
Jak dodaje kwestia napominania i wzywania do poprawy jest opisana w Ewangelii. - Skoro zauważamy pewne niedoskonałości w życiu innych, to droga, którą wskazuje Ewangelia, jest klarowana: napomnij brata w cztery oczy. Ktoś, kto lubi błyszczeć w gazetach i w telewizji, ten wychodzi na zewnątrz, rozgłasza własne idee, szuka poklasku dla samego siebie (jaki to ja jestem mądry i cnotliwy), stosuje metodę co najmniej nieeklezjalną. Każda nasza wypowiedź jest świadectwem o nas. Każdy człowiek prezentując jakiś pogląd, mówi więcej o sobie samym niż o temacie, który podejmuje – tłumaczy abp Józef Michalik.
Zaznacza, że obecnie "ludzie, mówiąc o Kościele, mają na myśli jedynie jego wymiar zewnętrzny". - Zapominając o jego aspekcie wewnętrznym, duchowym, pomijają kwestię spojrzenia na Kościół w świetle wiary – kwituje przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.
żar/Naszdziennik.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

