W spotkaniu, w czasie którego metropolita przemyski życzył uczestnikom jeszcze większej gorliwości i radości z pracy, wzięli udział przedstawiciele 11 oddziałów stowarzyszenia z całego Podkarpacia. Abp Michalik powiedział, że Civitas Christiana jest jedną z tych grup, które „mają zapalać światełko w ciemności”. „Ks. Jan Zieja podawał kiedyś taki przykład: z ciemnością można walczyć kijem, albo zapalić ten kij i zrobić z niego pochodnię” – mówił abp Michalik zachęcając do czynienia dobra. Podkreślił, że najważniejszym jest nawiązywanie osobistego kontaktu z Chrystusem. - On jest do dyspozycji, powinniśmy w pokorze mieć z nim kontakt osobisty i osobowy – apelował metropolita.
Przypomniał, że chrześcijanie nie mogą zostawiać odłogiem żadnej dziedziny życia, bo w każdej mają prawo i obowiązek uczestniczyć, mimo że niektórzy chcieliby katolików zamknąć w zakrystii.
- Zadaniem chrześcijanina nie jest nawrócić wszystkich dookoła, ale głosić Chrystusa i sprawdzić się w swoim powołaniu. Chrystus też nie nawrócił wszystkich, ale przyszedł do wszystkich - mówił abp Michalik. Podkreślił, że wbrew powszechnym opiniom, w polskim Kościele nie ma podziału. - Który biskup w Polsce sprzeciwia się papieżowi? Nie ma takiego, bo w dziedzinie wiary i moralności Kościół jest jednomyślny. W polityce jest podzielony, niektórzy myślą, że jeśli będą popierać konkretną grupę, to wyniknie z tego dobro. To jest błąd, hierarchia nie może się utożsamiać z konkretną partią, chociaż jest to trudne, bo powoduje różne zawody u ludzi – mówił metropolita przemyski. Dodał również, że świeccy mają prawo tworzyć nowe wizje społeczne i polityczne.
Stowarzyszenie Katolickie Civitas Christiana istnieje od 1993 roku. Jego celem jest angażowanie ludzi świeckich do aktywnego udziału w życiu społecznym.
roja/Wiara.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

