Abp Marek Jędraszewski udzielił wywiadu niemieckiej katolickiej gazecie „Die Tagespost”.

Redakcja pytała polskiego hierarchę między innymi o dziedzictwo Jana Pawła II i poszanowanie dla jego nauczania w Polsce. Abp Jędraszewski powiedział wprost: choć Sejm i Senat ogłosiły rok 2015 rokiem Jana Pawła II, to zaakceptowały taki dokument, jak konwencję antyprzemocową czy projekt ustawy o in vitro. A te stoją przecież w całkowitej sprzeczności z nauczaniem papieża Polaka. „Czy można powiedzieć, że Jan Paweł II jest [w Polsce – red.] prawdziwym autorytetem? Formalnie – tak, de facto – nie, wręcz przeciwnie, przynajmniej jeśli mówi się o pewnej politycznej rzeczywistości” – powiedział abp Jędraszewski. Powiedział następnie, że Jan Paweł II jest jednak niekwestionowanym autorytetem dla polskiego Kościoła, który czerpie garściami z jego nauczania na rozmaitych fundamentalnych obszarach.

Arcybiskup został z kolei zapytany o pojęcie „chrześcijańskiego narodu” we współczesnej Europie.

„Gdy przypomnimy sobie o chrześcijańskich męczennikach, to pomoże nam to zrozumieć, jak bardzo Europa potrzebuje chrześcijańskiej inspiracji, by móc rozwijać prawdziwą jedność” – powiedział arcybiskup. „Jedność, która nie opiera się wyłącznie na interesach gospodarczych, ale na fundamencie chrześcijańskich wartości, jak to podkreślał często Jan Paweł II. Europa to kontynent, w którego skład wchodzi wiele tradycji, kultur i języków. Jeżeli mówimy o jednej europejskiej rodzinie, to tylko dlatego, że istnieje tu wspólny kanon wartości chrześcijańskich, który tę rozmaitość scala. Niestety, ten kanon poddaje się dzisiaj w wątpliwość. Przykładowo przez francuski magazyn Charlie Hebdo, którego celem było szydzenie z wartości, które dla ludzi religijnych są święte. Jednak przyszłości Europy nie można zbudować na szyderstwie, a jedynie na zrozumieniu i wzajemnym poszanowaniu” – mówił abp Jędraszewski.

Hierarcha był następnie pytany o nadchodzący synod poświęcony rodzinie. Redaktor „Die Tagespost” wskazał, że na minionym synodzie polscy biskupi pokazali zdecydowaną postawę i zapytał, czego spodziewa się po kolejnym zgromadzeniu arcybiskup.

„Zachowanie polskich biskupów jest jednoznaczne. Bazują na tym, że trzymamy się wiernie odczytania tego, czym jest rodzina w życiu Kościoła i ludzkości oraz tego, co reprezentował Jan Paweł II. Nie widzimy żadnego powodu, by z pobudek duszpasterskich rezygnować z tego, co zawarte jest w adhortacji [Jana Pawła II] Familiaris Consortio” – wyjaśnił abp Jędraszewski.

[koniec_strony]

Hierarcha został następnie zapytany o dokument posynodalny, w którym widać według redakcji „Die Tagespost” swoistą mieszankę. Zawarto tam bowiem to, czego nauczał papież Jan Paweł II w Familiaris consortio, ale także część koncepcji wywodzących się z tak zwanego „Kościoła otwartego”.

„Musielibyśmy najpierw wyjaśnić, co tak naprawdę oznacza wyrażenie ‘Kościół otwarty’ i co oznacza słowo ‘postęp’ w teologii” – rozpoczął swoją odpowiedź arcybiskup.

„Powiedziałbym, że Kościół jest zawsze, z definicji, otwarty. Gdyby nie był otwarty, to Apostołowie musieliby do końca pozostać w Wieczerniku. Jednak ta mała grupa ludzi wyszła na zewnątrz [niem. Hinaus ins Offene, dosłownie „na zewnątrz w otwartą przestrzeń” – red.]  - i wyszła naprzeciw wielkiemu Imperium tamtego świata, wielkiemu militarnie, gospodarczo i kulturowo. Szaleństwo, można by pomyśleć! Jednak pierwsi chrześcijanie to zrobili i dali temu, co głosili, osobiste świadectwo – własną krwią. Kolejna generacja zrobiła to samo – i w którymś momencie historii Imperium Rzymskiego zaczęła się zmiana sposobu patrzenia na człowieka i jego powołanie” – mówił arcybiskup.

„U dawnych Rzymian można rozpoznać pewien paradoks. Z jednej strony mówili o chrześcijanach: ‘Popatrz, jak się nawzajem kochają!’, a z drugiej strony rzucali chrześcijan lwom na pożarcie. Jest jednam z pewnego punktu widzenia ewidentne, że miłość, która była oferowana przez chrześcijan, była ważniejsza niż przelana krew, niż przemoc. Chrześcijańska koncepcja miłości i człowieka zwyciężyła. Dzisiaj ta koncepcja znowu jest poddawana w wątpliwość. Są nowe ateistyczne, neopogańskie koncepcje, które zakłamują chrześcijański obraz człowieka i chcą, by popadł w zapomnienie” – zakończył arcybiskup.

pac