Wczoraj wieczorem w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika odbyła się msza święta w rocznicę wybuchu II wojny światowej. Modlono się w intencji ofiar wojny i żyjących do dziś jej uczestników. Mszy św. przewodniczył arcybiskup Henryk Hoser.
Biskup warszawsko-praski podkreślił w homilii, że Polacy nigdy nie byli i nie są narodem niewolników, co pokazuje nasza historia. "U nas nigdy nie panowała dyktatura i nie byliśmy państwem autorytatywnym. - Nawet w czasach monarchii u nas panował ustrój konstytucyjny tworząc w ten sposób naród wolnych ludzi, którzy mają swoją godność. Wyrazem tego była sama nazwa kraju ‘Rzeczypospolita’, a więc kraj ludzi wolnych."-mówił hierarcha.
"We wrześniu 1939 roku Polska została wzięta w kleszcze dwóch mocarstw z piekła rodem jakimi były Hitlerowskie Niemcy i Radziecka Rosja. Po raz kolejny zostaliśmy osamotnieni przekonując się namacalnie, że polityka jest konfrontacją sił w której nie liczą się deklaracje".
Nawet, gdy Polska, w wyniku polityki dwóch mocarstw zaborczych, które nie potrafiły się pogodzić z postanowieniami traktatu wersalskiego, straciła suwerenność, nasz naród nie poddał się. Stworzył za to Polskie Państwo Podziemne liczące miliony ludzi, w tym- kilkutysięczną Armię Krajową.
Arcybiskup Hoser podkreślił, że z nadzieją na odzyskanie niepodległości, Polska przechowała tęsknotę za wolnością i suwerennością, "również tą wolnością religijną, która jest podstawą naszej narodowej tożsamości od przeszło tysiąca lat".
Duchowny mówił również o wyzwaniach, w obliczu których stoi obecnie nasz naród. Najważniejszym jest troska o dobro wspólne.
"W sposób szczególny potrzebujemy dziś, tego co nazywamy ‘zmysłem państwowym ‘. Państwo jest bowiem tą formą instytucjonalną, który zapewnia narodowi funkcjonowanie, dlatego niezbędne jest uświadomieniem sobie ‘dobra wspólnego’".
Biskup warszawsko-praski podkreślił, że państwo powinno realizować to dobro wspólne bez względu na opcje polityczne, poglądy, przynależność partyjną. Tylko wówczas bowiem będziemy silnym narodem, który nie da innym się rzucić na kolana, a przeciwnie- będzie umacniał swoją tożsamość narodową i o nią walczył.
Na koniec duchowny zaapelował o modlitwę w intencji polskich dzieci i młodzieży:
"Od ich wychowania będzie zależał w przyszłości kształt naszej Ojczyzny. Polecajmy ich zatem Bogu ucząc prawdziwej mądrości"
JJ/źródło: KAI
