Abp Leszek Sławoj Głódź w ośmiu punktach odniósł się wczoraj do listu Jana Dworaka, przewodniczącego KRRiT Publikujemy trzy ostatnie akapity zdecydowanej odpowiedzi abp Głodzia:

 

W czasie lektury listu Pana Prezesa odkryłem rzecz, która mnie zdumiała. Bowiem nie przytacza Pan całego brzmienia paragrafu Pierwszego „a” (Monitor Polski, 27 grudnia 2012 r.), określającego charakter tego programu społeczno-religijnego. Przecież jego pierwsza część ma charakter pozytywny, zgodny z katolickimi oczekiwaniami: relacje z uroczystości religijnych, z życia Kościoła, edukacja „w duchu nauczania Stolicy Apostolskiej i jedności z Konferencją Episkopatu Polski”. Dopiero w części drugiej tego tekstu wyrażone zostało to zawężające uformułowanie treści programowych, o które wcześniej pytałem. Dlaczego tylko te motywy Pan wydobywa? Skąd ta wybiórczość, nie zawaham się powiedzieć – swoista manipulacja? I to w liście, w którym pragnie mi Pan wyjaśnić podstawowe kwestie przebiegu postępowania koncesyjnego.

 

Zarzuca mi Pan jednostronność informacji. Czerpię je ze świata, w którym żyję, któremu służę. Pański Urząd skąpił ich mnie, innym. Przecież informacja, ta w rozszerzonej formie, o postulowanym zakresie tematycznym programu społeczno-religijnego została podana do publicznej wiadomości dopiero 27 grudnia ubiegłego roku w Monitorze Polskim. Dlaczego przez tak długi czas jej brakowało?

 

Odnoszę wrażenie, że Pana, a także Urząd, którym Pan kieruje, cechuje jednostronność widzenia. Bowiem w stanowieniu prawa poszedł Pan tak daleko, że zatarły się ogólnie przyjęte granice trójpodziału władzy. Nie dostrzega Pan, że w Państwie, o którym się mówi, że jest państwem prawa, pokaźna część obywateli ma powody twierdzić, że jest dyskryminowana, ograniczana w swej wolności religijnej i konstytucyjnych prawach. Przykład tego stanowi casus Telewizji Trwam, która – posiadając aprobatę Kościoła – pragnie skutecznie pełnić swoją misję ewangelizacyjną i informacyjną, także wykorzystując ku temu możliwości, jakie daje multipleks cyfrowy, jak dotąd nie może ich uzyskać - pisze Sławoj Leszek Głódź, Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Telewizji Trwam

 

Cały list: naszdziennik.pl

 

JW/NaszDziennik.pl