Abp Gądecki: Wspierający in vitro posłowie udają katolików - zdjęcie
01.07.15, 12:49Fot. Episkopat.pl

Abp Gądecki: Wspierający in vitro posłowie udają katolików

11

Odnosząc się do możliwości kar kanonicznych dla takich posłów metropolita poznański podkreślił, że trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy działali oni w pełnej świadomości, „czy wiedzieli co robią”; „czy zostało im to przedstawione w nieodpowiedni sposób” i „czy nie działali pod przymusem”. – Te wszystkie warunki trzeba dobrze rozpatrzyć, a dopiero później mówić o karach kościelnych – dodał abp Gądecki.

- To nie jest takie proste, że ktoś podnosi rękę za in vitro i od razu przekazuje się karę. Naturalnie rzecz sama w sobie jest grzeszna, a sumienie błędne, gdy ocenia in vitro jako godziwe. Zwłaszcza teraz, gdy istnieje tyle możliwości, naprotechnologicznego leczenia niepłodności – mówił arcybiskup.

- Kompromis w sprawach moralnych jest niemoralny. Gdy nie da się osiągnąć stanu doskonałego, to można przez chwilę czekać. Ale nie tak, by opuścić ręce – mówił arcybiskup i dodawał, że z in vitro trzeba walczyć, jak z aborcją. – Z in vitro ta walka dopiero się zaczyna – mówił i wyrażał nadzieję, że to przyniesie zmian mentalności.

A TU materiał Razem TV

TPT/Razem.tv

Komentarze (11):

anonim2015.07.1 12:57
przecież była dyskusja w sejmie o in vitro. Przecież była dyskusja na komisjach sejmowych. Przecież tysiące ludzi wysyłało maile i telefonowało do posłów wyjaśniając o złu metody in vitro. przecież były listy biskupów w kościołach- jak więc można mówić , że posłowie-katolicy nie działali w pełnej świadomości??!!! EKSKOMUNIKOWAĆ TYCH DARMOZJADÓW- POSŁÓW Z URZĘDU!!!!
anonim2015.07.1 12:59
Niestety nie wszyscy patrzą na sprawę w taki sposób jak Abp. Gądecki... http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/487438,ksiadz-jozef-kloch-ekskomuniki-za-in-vitro-nie-bedzie.html "biskupi dopuszczają legalizację in vitro w ramach kompromisu politycznego. ... Co innego zakaz ugody moralnej, a co innego porozumienie polityczne - tłumaczy rzecznik prasowy Episkopatu Polski. W sprawach moralnych kompromisu być nie może, w sprawach politycznych tak powstaje prawo - mówi ksiądz".
anonim2015.07.1 14:31
+++
anonim2015.07.1 15:08
Nie ekskomunikuje się z urzędu. Z urzędu to ekskomunikuje się w pewnych przypadkach delikwent sam
anonim2015.07.1 15:09
Hoinka jasna - czy ktoś słyszał o karze ekskomuniki w Koranie ??? Widać Zocha czytała Koran autorstwa Adasia Michnika
anonim2015.07.1 17:22
Albo się jest za życiem, albo za śmiercią, jaki tu może być kompromis ?
anonim2015.07.1 22:09
"Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi." (Mt 5:33-37) Nic dodać, nic ująć. Przykładna ekskomunika kilku czołowych heretyków powinna uspokoić resztę. Każdy myśli, że może gadać co mu ślina na język przyniesie, bo jest "wybrańcem narodu", politykiem, czy celebrytą. Buta niektórych z nich potwierdza tylko komu naprawdę służą.
anonim2015.07.1 22:18
Nie potrzebujemy zdrajców i Judaszy w Kościele. Niech sobie odejdą. Potrzeba nam dających świadectwo (na szczęście są i tacy!), a nawet nowych męczenników. Z tolerowania heretyków nic dobrego się nie zrodzi. Już to przerabialiśmy ...
anonim2015.07.1 22:25
@Tom444aga oni już są ekskomunikowani z mocy prawa - sam się ekskomunikowali poprzez czyn i nie trzeba nic więcej. Jazgoty lewych, czy ujadania czersko-wiertniczych "katolików" nie mają żadnego znaczenia - sprawa jest oczywista i poza dyskusją..
anonim2015.07.1 22:30
Natomiast od excommunicatio latae sententiae należy odróżnić kary kanoniczne, które mogą nakładać biskupi - to wyjaśnia i prezentuje zasady abp. Gądecki. Ale lewe bez pojęcia i tak nie pojmą o czym mowa, bo to przekracza ich możliwości intelektualne.
anonim2015.07.1 22:45
Zgadzam się z X Arcybiskupem o wielkości winy decyduje samoświadomość głosującego posła senatora ale w przypadku Prezydenta RP nie można stosować żadnej ulgi "pełna kara kościelna" Bowiem jako Prezydent ma do dyspozycji ekspertów z Prawa nie tylko cywilnego i karnego ale może korzystać z ekspertyz Prawa kanonicznego ą dlatego można z czystym sumieniem nie udzielić takowemu rozgrzeszenia - obowiązuje bowiem w jego przypadku pokuta publiczna tak jak słynnego cesarza Niemieckiego który trzy dni stał na mrozie w worku pokutnym przed Ojcem św.