Po tym, jak abp Gądecki dowiedział się o cofnięciu przez Watykan zakazów nałożonych na abp. Paetza w 2002 roku, złożył w nuncjaturze pisemną rezygnację z funkcji metropolity poznańskiego – informuje "Gazeta Wyborcza".
- Informacja, że metropolita złożył rezygnację, krąży wśród księży co najmniej od procesji Bożego Ciała – mówi gazecie jeden z poznańskich proboszczów. - Nikt nas jednak o niczym oficjalnie nie informował – dodaje.
Rezygnacja nie oznacza, że arcybiskup automatycznie przestaje pełnić funkcje duszpasterskie, bo musi być ona przyjęta przez Watykan.
Ks. Józef Trela, sekretarz nuncjatury, przez którego ręce przechodzi większość korespondencji, mówi "Wyborczej", że nie widział pisma abp. Gądeckiego. Możliwe, że dymisja została wręczona osobiście nuncjuszowi abp. Józefowi Kowalczykowi, który za tydzień obejmie w Gnieźnie funkcję prymasa Polski.
Abp Gądecki nie zgadza się z uchyleniem kary nałożonej na abp. Paetza. Zabiega o to, by zakaz nadal obowiązywał. Fakt negocjacji ze Stolicą Apostolską w tej sprawie miał potwierdzić gazecie ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik kurii metropolitalnej w Poznaniu. Według informacji "Gazety" abp Gądecki chciał spotkać się w tej sprawie z papieżem Benedyktem XVI, ale nie otrzymał na to zgody w rzymskiej kurii.
Na stronie Archidiecezji Poznańskiej w odpowiedzi na artykuł w "Wyborczej" opublikowano oświadczenie, w którym czytamy, że "Arcybiskup Stanisław Gądecki nie złożył rezygnacji z funkcji metropolity poznańskiego. Żadne pismo w tej sprawie nie zostało przekazane Stolicy Apostolskiej".
AJ/GW
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

