Abp Stanisław Gądecki w wigilijnym orędziu do Polaków mówił m.in. "To wydarzenie - w którym Bóg z miłości do człowieka stał się jednym z nas – jest największym wydarzeniem w historii ludzkości".
„Tajemnica do tego stopnia trudna do zrozumienia, że w jej obliczu człowiek pogrążył się w zdumieniu. W zdumieniu, które ogarnia nie tylko nasz rozum, ale również nasze serce i prowadzi nas do uwielbienia Boga oraz do życia z ludźmi w pokoju".
Przewodniczący Episkopatu Polski zaznaczył, że narodzenie Boga w ludzkiej postaci jest momentem przełomowym dla ludzkości. Do tego momentu Bóg kontaktował się z człowiekiem przez swoje słowo. Narodzenie Chrystusa rozpoczęło nową erę komunikacji Boga z człowiekiem. Bóg doszedł do przekonania, że Jego słowa nie są przez człowieka rozumiane, dlatego posłał swego Syna, czyli „Słowo, które nie było tylko dźwiękiem, ale było Ciałem”. Od tego momentu rodził się nowy kształt więzi Boga z człowiekiem.
"Razem z przyjęciem chrztu świętego przez Mieszka I w tę więź z Chrystusem weszli także Polacy - podkreślił następnie abp Gądecki. - A chociaż chrzest jest udzielany jednostce, to jednak - ze względu na jego związek z Trójcą Świętą - tworzy on ścisłą wspólnotę z innymi osobami ochrzczonymi.
Dlatego można mówić o „narodzie ochrzczonych” lub o „chrzcie narodu”, a więc również o Chrzcie Polski - mówił dalej przewodniczący Episkopatu Polski, przypominając, że już w mijającym roku rozpoczęliśmy 1050. rocznicę tego wydarzenia, będącego fundamentem życia chrześcijańskiego.
Abp Gądecki podkreślił, że krzyż stał się dla naszego narodu bramą do nowej chrześcijańskiej cywilizacji. "Polanie zaczęli przyjmować wartości wcześniej sobie nieznane albo nawet odrzucane, a ich własny język, idee polityczne i religijne, kultura materialna zyskały wyższy wymiar, zakorzeniając się w kulturach starszych i doskonalszych, które już wcześniej otrzymały chrześcijańskie oblicze"
W trakcie orędzia abp Gądecki nawiązał także do rozpoczętego niedawno w Kościele powszechnym Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia. "Jest sprawą oczywistą, że dzisiejszy świat potrzebuje miłosierdzia, potrzebuje współczucia, to znaczy cierpienia z drugim człowiekiem. Świat musi odkryć, że Bóg jest Ojcem, że istnieje miłosierdzie, że okrucieństwo do niczego nie prowadzi".
mm/media
