- Mówi się i pisze wciąż o wierze Polaków. Niekiedy z sarkazmem, niekiedy z podziwem, ale najczęściej jako o czymś, co należy już do przeszłości. Nie dziwimy się temu, bo przecież przez kilka pokoleń zostaliśmy poddawani propagandzie ateistycznej i budowaniu szklanych domów bez Boga. A dziś w imię wolności od Chrystusa i jego Ewangelii przechodzimy przyspieszony kurs pełzającej apostazji, czyli wystąpień z Kościoła i przeciwko Kościołowi, nawet w jego wnętrzu - mówił abp Depo na Jasnej Górze.

- Jeśli Polska będzie wierna Chrystusowi i Jego Matce, będzie z pewnością w niej więcej prawdy, moralności i sprawiedliwości społecznej, a także miłości i nadziei dla wszystkich - podkreślił hierarcha. Arcybiskup zaznaczył również, że tylko człowiek zakorzeniony może być rzeczywiście świadomy sensu i celu swojego istnienia. - Człowiek wykorzeniony z tożsamości religijnej i narodowej nie będzie umiał odczytać swojego miejsca w Europie i świecie, a tym samym nie potrafi odnaleźć sensu i motywów życia na tej ziemi. Dlatego też zrównanie wołania o prawdę i tożsamość narodową, która jest zbudowana na wiarygodnej tożsamości historycznej z nacjonalizmem, szowinizmem czy faszyzmem, jest zagrożeniem dla bycia i jedności narodu, a tym samym dla pokoju Europy i świata - przestrzegał z Jasnej Góry metropolita częstochowski.

TPT/Wyborcza.pl