Jak informuje „Der Spiegel”, lobbyści aborcyjni z „Pro Familia” po uszy tkwią w skandalu pedofilskim. Prof. Franz Walter z Instytutu Badań nad Demokracją ujawnił dokumenty, z których wynika, „że w latach 80-tych organizacja Pro Familia opowiadała się za zniesieniem paragrafu 176 kodeksu karnego, który nakłada karę za kontakty seksualne między dorosłymi i dziećmi (…) i była ona również bardziej zaangażowana w działalność zwolenników pedofilii, niż dotychczas przypuszczano” - czytamy w „Die Welt”.
Jeden z działaczy „Pro Familia” psycholog Wolf Vogel w latach '80 wydał książkę pt. „Ochota na dziecko”, która została – podobnie jak wiele innych pro-pedofilskich tekstów – z entuzjazmem przyjęte przez pozostałych członków organizacji. Także socjolog Rüdiger Lautmann jeszcze w 1997 roku napominał na łamach czasopisma „Pro Familia”, „aby wyraźnie oddzielać wykorzystywanie seksualne dziecka od dobrowolnych kontaktów seksualnych dzieci z osobami dorosłymi (…) gdyż o ile w przypadku molestowania mamy do czynienia z krzywdą zadaną dziecku, o tyle w kontaktach z „prawdziwymi pedofilami” nie ma mowy o jakimkolwiek szkodzeniu”.
Sama „Pro Familia” odpiera zarzuty, twierdząc, że „w tekstach, które pojawiały się w magazynie wydawanym przez poradnię rodzinną zajmowane były jedynie stanowiska w ówczesnej debacie w dziedzinie seksuologii (...) prowadzone były dyskursy naukowe” – informuje „Der Spiegel”. „Pro Familia” podkreśla dodatkowo, że „jest obecnie wiodącą organizacją w dziedzinie seksualności, partnerstwa, planowania rodziny w Niemczech (…) Jako organizacja prowadzi ponad 180 poradni na terytorium całych Niemiec, korzystając ze środków federalnych, krajowych oraz komunalnych”.
Członkowie organizacji „Pro Familia” od wielu lat aktywnie wspierają aborcję i współpracują ze środowiskami LGBT. Jest też mocno związana z partią „Zieloni” (także znaną ze skandali pedofilskich).
MBW/Pch24.pl
