- Mafia handlująca ludźmi dogadała się z gangami z Kosowa. Tak powstał ten nowy szlak przez Turcję, Grecję, Bałkany na Węgry – mówi Ghaze Abdulloh z Syrii, właściciel popularnej sieci sklepów z Kebabami.

– Wstyd mi. Narobią bałaganu – mówi Abdulloh o imigrantach przyjeżdżających do Europy. Właściciel Amrit Kebab, który mieszka w Polsce od blisko 10 lat uważa, że nie należy pomagać osobom przybywającym teraz do Europy.

- Zapewniam, że większość z nich nie musiała uciekać z własnych domów z powodu wojny – mówi. - Dostaję więc mnóstwo pytań w rodzaju, jak przedostać się z Polski do Niemiec. Jak urządzić się w Niemczech. Zapewniam was wszystkich, że Polska nie jest celem tej migracji – przekonuje. Jego zdaniem imigranci to przeważnie „słabo wyedukowani ludzie z pustyni”.

- Zobaczcie jaki bałagan zostawiają za sobą. Wstyd mi. Przykro mi to mówić jako dumnemu Syryjczykowi. Oni usłyszeli, że Niemcy przyjmują wszystkich, więc porzucają dobytek i jadą po łatwe życie. Co oni wniosą? Koran pod pachą – mówi właściciel Amrita. Dodaje, że ostatnia fala imigracji spowodowana jest informacją, że Niemcy przyjmą wszystkich.

– Po drugie mafia handlująca ludźmi dogadała się z gangami z Kosowa. Tak powstał ten nowy szlak przez Turcję, Grecję, Bałkany na Węgry. Dlaczego większość to mężczyźni? Trudy wyprawy ciężko wytrzymać. Mężczyźni liczą na to, że po pierwszych zasiłkach będą w stanie opłacić podróż swoim żonom i dzieciom – twierdzi Syryjczyk.

– Tak naprawdę nie wiemy komu pomagamy. I dlatego bardziej rozumiem tych ludzi, którzy obawiają się, że przybysze narobią tu bałaganu – puentuje.

KJ/Fakt.pl

Tytuł pochodzi od redakcji Fronda.pl