Choć owe restrykcyjne prawo antyaborcyjne może wydawać się liberalnym rozwiązaniem, to należy się duży szacunek amerykańskim Demokratom, że chcą zahamować dokonywania eksterminacji dzieci nienarodzonych.
Podczas głosowania w obydwu izbach stanowych władz legislacyjnych, większość głosujących (w tym Demokraci) zabronili aborcji po 20 tygodniu ciąży, z wyjątkiem sytuacji, w których życie matki jest zagrożone. Teraz nowe przepisy antyaborcyjne muszą zostać zaakceptowane przez gubernatora Earla Raya Tomblina, który wywodzi się z ugrupowania Prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy, i który również popiera nowe przepisy zabraniające aborcji po 20 tygodniu ciąży.
Ten dość zaskakujący ruch Demokratów, którzy w USA są zwolennikami aborcji, wzbudził sympatię amerykańskich środowisk pro-life, które zaapelowały do pozostałych polityków lewicy w USA, by poszli za przykładem swoich kolegów i koleżanek z Zachodniej Wirginii.
Czyżby amerykańska lewica zrozumiała wreszcie czym tak naprawdę jest aborcja? Oby!
Sm/dailycaller.com
