– Jak rozumiem fakt, że byłem w PiS nie stanowi dziś problemu. To nie tylko moja decyzja, ale także Platformy Obywatelskiej. Jednym z powodów, dla których zdecydowałem się startować to fakt, że ta kampania będzie przebiegać w zmienionych warunkach geopolitycznych dla Polski. Chociaż nasz kraj jest bezpieczny, to warto jednoczyć się wokół tych, którzy dobrze prowadzą ją w tych trudnych czasach – mówił w TVN24 Michał Kamiński, który jeszcze kilka miesięcy temu, także w wywiadach, jakim mi udzielał zapewniał, że odchodzi z polityki. Inna rzecz, że start w wyborach niczego mu nie gwarantuje. Lubelszczyzna to bastion prawicy, a ta nie przepada za ludźmi, którzy przechodzą na ciemną stronę mocy.

TPT/naTemat.pl/TVN24.pl