Aż 44 proc. respondentów ma być zdania, że to Netanjahu ponosi winę za nieprzygotowania Izraela do ataku ze strony palestyńskiego Hamasu. Netanjahu dotychczas nie wziął na siebie osobistej odpowiedzialności w tej kwestii.
Izraelskie siły zbrojne były całkowicie nieprzygotowane na ataku Hamasu. W pierwszym tygodniu października bojownicy wystrzelili w stronę Izraela tysiące rakiet, z którymi nie była w stanie poradzić sobie Żelazna Kopuła. W wielu miejscach zniszczone zostały bariery i płoty na granicy między Izraelem, a Strefą Gazy. Bojownicy dostawali się do Izraela także za pomocą paralotni.
W wyniku ataku Hamasu zginęło ponad 1400 osób, w tym kobiety, dzieci i starcy. Hamas uprowadził także wiele osób. Są one obecnie przetrzymywane w Strefie Gazy.
Szczególnie krytyczne są właśnie rodziny porwanych cywilów. Ich opinie wyrażali manifestanci, którzy demonstrowali w Tel Awiwie pod hasłem uwolnienia uprowadzonych „natychmiast i bez względu na koszty”. Hamas podał tymczasem w sobotę, że ponad 60 porwanych zginęło w trakcie uderzeń izraelskiej armii na pozycje i infrastrukturę Hamasu.
Ponadto 60 proc. Żydów ma być zdania, że od razu po zakończeniu wojny z Hamasem powinno dojść do wyborów.
Anti Netanyahu protest erupted in Tel Aviv Israel#Gaza #ısrael#PalestinaLibre pic.twitter.com/R13HcGQ7Wy
— Linda Morgan (@PGTAnalytics) November 4, 2023
