Niemiecki minister obrony, Boris Pistorius, ostrzegał przed ryzykiem wojny do 2029 roku, jednak rząd federalny zmniejsza środki na pomoc Ukrainie. Dodatkowe fundusze nie zostaną przyznane również Bundeswehrze. Zyski z odsetek z rosyjskich aktywów, choć stanowią pewne wsparcie, to nie są wystarczające, by w pełni pomóc Ukrainie.

Minister finansów Tobias Lindner wskazał, że Ukraina będzie mogła korzystać z kredytu państw Grupy G7, opiewającego na 50 miliardów euro, który ma częściowo pokryć wydatki obronne. Jednak wsparcie kredytowe może nie wystarczyć, zwłaszcza w obliczu możliwego ograniczenia lub zakończenia amerykańskiej pomocy wojskowej dla Kijowa w przypadku powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu. Trump i jego kandydat na wiceprezydenta, senator J.D. Vance, wyrazili sprzeciw wobec dalszej pomocy dla Ukrainy, co zmniejsza pewność wsparcia USA.

Redukcja niemieckiej pomocy może prowadzić do niebezpiecznego wyhamowania wsparcia dla Kijowa, zwiększając ryzyko wojny w Europie. Niemcy, choć zamierzają wywiązać się z natowskiego celu wydawania 2% PKB na obronność, mogą nie zapewnić wystarczającej pomocy Ukrainie w krytycznym momencie. To z kolei może osłabić europejskie bezpieczeństwo i zwiększyć napięcia na kontynencie.