Na początku swojego wystąpienia prezydent przypomniał o rocznicy powstania Sojuszu Północnoatlantyckiego.

- „Dzisiaj niestety żyjemy w bardzo trudnych czasach, w których pokazuje się wielka wartość, którą niosło to porozumienie”

- zauważył.

Wskazał, że „Rosja grozi i niestety się wzmacnia”, wydając „praktycznie 1/3 PKB na obronność”.

- „Przestawiła gospodarkę na tryb wojenny. (…) Stanowi zagrożenie dla wolnego świata. (…) NATO i państwa wolnego świata muszą na to reagować”

- podkreślił.

Zaznaczył, że „najważniejszym zadaniem wolnego świata” jest dziś uniemożliwienie Rosji odniesienia sukcesu na Ukrainie.

Wobec zagrożenia ze strony rosyjskiego imperializmu, prezydent Andrzej Duda apeluje do przywódców NATO o zwiększenie wydatków na obronność.

- „Zdecydowałem się wystosować list do wszystkich przywódców państw NATO i sekretarza generalnego NATO, gdzie sformułowana jest ta propozycja wraz z uzasadnieniem, dlaczego ustanowienie progu 4 proc. PKB w NATO jest zasadne. (…) Rosja pokazała, że wraca do polityki zimnej wojny”

- poinformował.

- „Wzywam wszystkich, by tę siłę NATO zapewnili poprzez wzrost jego potencjału militarnego”

- dodał.