W programie „Gość wieczora” na antenie Telewizji Republika wystąpili dziś posłowie Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, którzy wczoraj opuścili zakłady karne. Były szef MSWiA rozpoczął od podziękowań „dla tych wszystkich wspaniałych ludzi, którzy codziennie przychodzili pod więzienie”.

- „Śnieg, mróz. Słyszałem ich, nie mogłem ich widzieć niestety, ale słyszałem jak dawali nam wsparcie. Dziękuję za te cudowne listy, które dostawaliśmy z Polski do więzienia od zwykłych ludzi. To naprawdę było budujące, dodało nam mnóstwo siły. Bardzo, bardzo państwu dziękujemy z Maćkiem”

- powiedział.

- „To trochę prywata, ale bardzo chcemy podziękować naszym żonom, które walczyły jak lwice o nasze uwolnienie. Dziękuję też mojemu synowi, który był pod więzieniem cały czas, razem z żoną, z tymi wspaniałymi ludźmi. Bardzo państwu dziękujemy za te modlitwy, za msze, za ciepłe słowa, za głośne słowa, które słyszeliśmy, a dodały nam siły”

- dodał.

Mówiąc o swoim stanie zdrowia, poseł Kamiński przyznał, że stracił na wadze. Odniósł się również do decyzji sądu o przymusowym karmieniu.

- „I przed południem doszło do zastosowania tej procedury. Przyjechał sędzia z sądu penitencjarnego i zarządził przymusowe dokarmianie, co jest dosyć drastycznym zabiegiem. Związano mnie pasami do łóżka, po czym przez nos usiłowano mi wsadzić sondę z pokarmem”

- relacjonował wczorajszy dzień.

Ostatecznie jednak procedura zakończyła się niepowodzeniem z uwagi na kształt przegrody nosowej.

- „W końcu wsadzono mi pół metra takiej rury plastikowej do przełyku i wczoraj usiłowano złamać mój protest”

- dodał Kamiński.

Zaznaczył przy tym, że o przymusowym dokarmieniu zadecydowała sędzia należąca do stowarzyszenia Iustitia.