Rosyjska propaganda poinformowała dziś o grupie ukraińskich sabotażystów, która miała przedostać się do obwodu briańskiego i zaatakować dwie wioski. Strona ukraińska podkreśla, że to rosyjska prowokacja, której celem jest uwiarygodnienie kremlowskiej narracji o zagrażającej Rosji Ukrainie.

Również wściekłe wystąpienie Putina zdaje się potwierdzać, że informacje na temat grupy ukraińskich sabotażystów są wymysłem Kremla, mającym pomóc Putinowi w utrzymaniu poparcia wśród Rosjan dla jego barbarzyńskiej wojny. Rosyjski prezydent oskarżył stronę ukraińską o zaatakowanie cywilów.

- „Atak ukraińskich sabotażystów w rejonie przygranicznym, w obwodzie briańskim, to atak terrorystyczny”

- oświadczył.

Zapewniał przy tym, że rosyjskie służby skutecznie ochraniają obywateli.

- „Ochraniają nas przed neonazistami i terrorystami, którzy przez osiem lat torturowali i zabijali ludzi w Donbasie, którzy zabili Darię Dugin w Moskwie, którzy przedostali się na teren przygraniczny i otworzyli ogień do ludności cywilnej”

- mówił.

Podkreślił też, że rzekomi „terroryści” zostaną pokonani.

- „Nie uda im się, zmiażdżymy ich”

- stwierdził.