Wybory do parlamentu Europejskiego odbywały się dotychczas w poszczególnych krajach w różnych terminach i na różnych zasadach. Teraz Bruksela chce ujednolicić proces wyborczy we wszystkich 27 państwach członkowskich. Projekt rozporządzenia Rady Europejskiej przewiduje m.in., że w wyborach będzie można oddać dwa głosy – jeden w okręgach krajowych, a drugi w ogólnounijnym okręgu wyborczym, z którego wyłonionych zostałoby dodatkowych 28 europosłów. Ponadto projekt przewiduje przyznanie prawa do głosowania każdemu obywatelowi Unii Europejskiej, który ukończył 16 rok życia. Stałą datą wyborów we wszystkich państwach członkowskich miałby być 9 maja ostatniego roku kadencji PE.

Do propozycji tych odniósł się dziś na antenie Polskiego Radia 24 minister ds. Unii Europejskiej Szymon Szynkowski vel Sęk, który ocenił, że „nie ma żadnych szans” na ich realizację. Zwrócił przy tym uwagę, że krytycznie o propozycji zmian w wyborach do PE wypowiada się nie tylko Polska.

- „Bo to jest w tej chwili koncepcja zupełnie oderwana od rzeczywistości”

- podkreślił.

Polityk wskazał, że wprowadzenie transnarodowych list byłoby kolejnym krokiem w kierunku federalizacji Unii Europejskiej. Obniżenie wieku głosującego wymagałoby natomiast w Polsce zmiany konstytucji.

- „Oceniamy zdecydowanie krytycznie tę propozycję w szeregu aspektów.”

- stwierdził minister.