W Trybunale Konstytucyjnym na rozpatrzenie czeka wniosek prezydenta o zbadanie konstytucyjności przepisów zawartych w nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, której wejście w życie ma być warunkiem realizacji polskiego Krajowego Planu Odbudowy. W Trybunale tymczasem trwa spór sędziów, który może opóźnić rozwiązanie sprawy. Sześciu z 15 sędziów TK domaga się zwołania Zgromadzenia Ogólnego Sędziów i wyłonienia kandydatur na nowego prezesa przekonując, że upłynęła kadencja Julii Przyłębskiej.
W ub. tygodniu Prawo i Sprawiedliwość skierowało do Sejmu projekt ustawy przewidujący zmniejszenie minimalnej liczebności Zgromadzenia Ogólnego TK, który miałby być odpowiedzią na ten problem.
O propozycję partii rządzącej był dziś pytany w programie „Sedno Sprawy” na antenie Radia Plus szef gabinetu prezydenta.
- „Z punktu widzenia techniki i taktyki prac legislacyjnych ten projekt ma jedną podstawową wadę projektu prowizorycznego i nie ma jednej podstawowej zalety, którą prowizoryczny projekt powinien mieć. Wada to to, że nie dotyka istoty sprawy, tylko kwestii proceduralnych”
- ocenił Paweł Szrot.
- „Zaleta, której nie posiada jest taka, że nie jest on rozwiązaniem szybkim i pilnym. Należy zakładać, że Senat tutaj nie pomoże większości parlamentarnej uchwalając te przepisy bardzo szybko. Należy śmiało zakładać, że ewentualne uchwalenie w jakimkolwiek kształcie tego projektu przypadnie już na okres po tym wyznaczonym terminie pierwszej rozprawy”
- wyjaśnił.
Przypomniał, że na 30 maja wyznaczono termin rozprawy ws. nowelizacji ustawy o SN.
- „Być może rzeczywiście TK się odkłóci przed przyjęciem tego projektu”
- stwierdził.
