Po 18 dniach zakończyły się wczoraj poszukiwania Grzegorza Borysa podejrzanego o zabójstwo swojego sześcioletniego syna. W zbiorniku wodnym na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego odnaleziono zwłoki 44-latka.

Wedle ustaleń RMF24, wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że mężczyzna zmarł około dwóch tygodni temu – na samym początku policyjnej obławy, a bezpośrednią przyczyną śmierci było utonięcie. Ponadto, na przedramionach, udach i szyi mężczyzny znajdowały się charakterystyczne dla prób samobójczych rany cięte. Na skroni ujawniono też dwie rany od postrzału z broni pneumatycznej.