- "Granica absurdu, kłamstwa i znieważania prawdziwych ofiar II wojny światowej przez niemieckiego kanclerza została przekroczona; w ten sposób nawiązał do tradycji Goebbelsa" – powiedział Ziobro odnosząc się do skandalicznego wpisu kanclerza Niemiec.

II woja światowa zakończyła się podpisaniem kapitulacji Niemiec 8 maja 1945 roku.

Poza wczorajszą wypowiedzią Scholz dał także popis we wtorek 9. maja. Podcas swojego wystąpienia w Parlamencie Europejskim stwierdził on, że „potrzebna jest reforma systemu głosowania w Radzie UE, by więcej decyzji mogło zapadać większością kwalifikowaną” – informuje portal niezalezna.pl.

Na wypowiedzi niemieckiego polityka w bardzo mocnych słowach zareagował lider Suwerennej Polski Zbigniew Ziobro.

"W ten sposób kanclerz Scholz nawiązał do tradycji swojego znanego rodaka (Josepha) Goebbelsa, który być może pozazdrościłby nawet inwencji twórczej kanclerzowi Scholzowi (...) Jest jakaś granica absurdu, kłamstwa i znieważania prawdziwych ofiar II wojny światowej przez niemieckiego kanclerza, bo została przekroczona" – stwierdził Ziobro.

Jak dodał, warto przy tym śmiało zapytać:

- "Czy kanclerz Scholz jest idiotą, czy szulerem"?

- "Szulerem, który w ten sposób zakłamuje historię i próbuje pisać ją od nowa. Po co chce ją pisać od nowa? By jednocześnie mówić, że to Niemcy najbardziej od samego początku pomagały Ukrainie w zmaganiach wojennych z Rosją i że to Niemcy chcą dla dobra wszystkich budować Europę federacyjną po to, by zaopiekować się innymi w tym zapewne Polską i Polakami" - mówił Ziobro.

Lider Suwerennej Polski stwierdził także, że postulaty Scholza odnoszące się do ograniczenia zasady jednomyślności w niektórych kwestiach zostaną stanowczo oprotestowane przez jego ugrupowanie.

- "Nie ma i nigdy nie będzie zgody Suwerennej Polski na tego rodzaju żądania pana Scholza, który z jednej strony w sposób nikczemny zakłamuje historię, chce ją pisać na nowo, ale chce też na nowo pisać nam przyszłość, tworzyć historię wiodącej i przywódczej roli Niemiec w zdominowanej przez Niemców Europie" - podkreślił Zbigniew Ziobro.