"Spotykamy się nie przypadkiem w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja. Nasi przodkowie podjęli się przed wiekami naprawy Rzeczypospolitej, aby ocalić polską suwerenność" - powiedział Ziobro.

Wskazał następnie, że jego partia broni polskiej suwerenności przed "niemieckimi kolaborantami w polskiej polityce".

"Jeśli się poddamy, nie będziemy mieli demokracji, lecz posłuszną Berlinowi Tuskową sitwę" - kontynuował.

"Mówimy stanowczo „nie” wizji Europy, w której już nie demokracja i wyborcy w danym państwie będą decydować, kto ma być ostatecznie posłem, ale partyjni biurokraci z Brukseli" - kontynuował Ziobro.

Stwierdził dalej, że Polsce potrzebna jest silna i zbudowana według natowskich standardów armia. Stanowczo nie zgodził się forsowanymi swego czasu przez Niemcy i Francję koncepcjami budowy armii europejskiej.

"Przyjmujemy od dziś nazwę „Suwerenna Polska”, żeby podkreślić to, co jest dla nas najważniejsze i najdroższe. I o co zawsze toczyliśmy walkę. To walka o wolne wybory Polaków, by nikt nie podejmował decyzji o nas za nas" - podsumował.

"(...) dziś trwa atak na polskość, na chrześcijan, na rodzinę, dziś trwa atak na Jana Pawła II, niszczone są kościoły, zakłócane Msze Święte i profanowane symbole religijne, dlatego potrzeba Suwerennej Polski" - dodał.