- „To był ocean pieniędzy, które płynęły do okręgów wyborczych poszczególnych kandydatów Suwerennej Polski na te wszystkie wozy strażackie rzekomo przydatne nie wiadomo do czego Polakom”
- powiedziała dziennikarka TVP.
Kiedy jej wypowiedź wywołała burzę w mediach społecznościowych, postanowiła bronić się „przejęzyczeniem” i stwierdziła, że wprawdzie Polakom te wozy są potrzebne, ale nie ofiarom przestępstw.
- „Oj, Panie Warchoł Marcin Warchoł, sądzi Pan, że jakiekolwiek moje przejęzyczenie, czy nawet błąd zmienia cokolwiek w Pańskiej i Pańskich kolegów sytuacji prawnej? Te wozy są potrzebne Polakom, ale czy ofiarom przestępstw? Rozumie Pan? Zachęcam do dalszego oglądania tvp_info”
- napisała, odpowiadając na wpis prof. Marcina Warchoła.
Oj, Panie Warchoł @marcinwarchol, sądzi Pan, że jakiekolwiek moje przejęzyczenie, czy nawet błąd zmienia cokolwiek w Pańskiej i Pańskich kolegów sytuacji prawnej? Te wozy są potrzebne Polakom, ale czy ofiarom przestępstw? Rozumie Pan? Zachęcam do dalszego oglądania @tvp_info https://t.co/E6apkGrj6B
— Dorota Wysocka-Schnepf (@DorotaWSch) August 20, 2024
Ostatecznie zlitował się europoseł Maciej Wąsik i uświadomił dziennikarce TVP, że wozy strażackie są potrzebne również ofiarom przestępstw.
- „Około 200 000 razy rocznie na miejscu różnych zdarzeń, w tym wypadków drogowych, gdzie trzeba natychmiast udzielać pomocy, pierwsi są strażacy z OSP. Dlatego potrzebują nowoczesnego sprzętu. Kto tego nie wie, jest ignorantem”
- wyjaśnił b. wiceszef MSWiA.
Około 200 000 razy rocznie na miejscu różnych zdarzeń, w tym wypadków drogowych, gdzie trzeba natychmiast udzielać pomocy, pierwsi są strażacy z OSP. Dlatego potrzebują nowoczesnego sprzetu. Kto tego nie wie, jest ignorantem. https://t.co/9SZoJ43N5B
— Maciej Wąsik 🇵🇱 (@WasikMaciej) August 21, 2024
