Oceniając działania polskich władz Andriejew przekonuje, że „Polska wraz z USA, Wielką Brytanią i krajami bałtyckimi po prostu należy do kategorii państw NATO i UE, które stawiają na przedłużanie konfliktu”.

- „Oni stawiają na wyczerpanie się rosyjskich zasobów i w tym celu są gotowi walczyć do ostatniego Ukraińca”

- cytuje rosyjskiego ambasadora agencja TASS.

To jednak nie koniec przemyśleń Andriejewa. Jego zdaniem Polska chce się wzbogacić na trwającej wojnie i otrzymać część pieniędzy przeznaczonych przez zachodnie państwa na odbudowę Ukrainy.

- „To typowy polski sposób myślenia: korzystać z cudzych pieniędzy”

- oświadczył.