Jak już wczoraj informowaliśmy, w nagraniu na którym wystąpiła między innymi szefowa Komisji Ursula von Der Leyen wskazano, że obóz Auschwitz leżał w Polsce. Nie dodano jednak, że były to tereny okupowane przez hitlerowskie Niemcy, co zakłamuje historię II wojny światowej. „Ten rodzaj manipulacji jest celowym zacieraniem niemieckiej odpowiedzialności za Holokaust” – komentowała była premier Beata Szydło.

Szef MSZ Radosław Sikorski zdobył się jedynie na stwierdzenie, że pisząc na temat nazistowskiego obozu zagłady w Auschwitz należy wskazywać, że powstał on pod niemiecką okupacją. Sprawę skomentował Paweł Jabłoński, były wiceszef MSZ. „Serio to jest cała reakcja MSZ? Żenada. I to mało powiedziane…” - napisał polityk.

W dalszej części wpisu stwierdził, że:

Naklamała von der Leyen i jej ekipa – ale Sikorski NIE MA ODWAGI żeby choć lekko skrytykować partyjną koleżankę – więc bez sensu i kłamliwie atakuje polskiego komisarza”.

Dodał, że:

Atakuje bez sensu i KŁAMLIWIE, bo sugerować, że Niemka von der Leyen nie zna historii – i że zachowałaby się inaczej gdyby poznała „polski punkt widzenia” – może tylko idiota, albo człowiek złej woli. Sikorski idiotą nie jest”.

Stwierdza również, że skandalem samym w sobie jest użyte przez Sikorskiego stwierdzenie o „polskim punkcie widzenia”, ponieważ sugeruje to, że:

[…] sprzeciw wobec wyrażenia <<Auschwitz Death Camp, Poland>> to tylko jakaś tam polska wersja rzeczywistości – a zatem, że równie dopuszczalne są inne wersje. Na przykład ta promowana konsekwentnie przez Niemcy – że nie ważne kto mordował, ważne do jakiego kraju należy dziś to miejsce”.

 

 

Były wiceminister podkreślił, że obóz leżał na terytorium, jakie nazistowskie Niemcy siłą włączyły do swojego kraju, a Polska wówczas nie istniała i jest to fakt historyczny. Zaznaczył, że przy takim podejściu MSZ – podobne kłamstwa na temat Polski będą się tylko nasilać.