"Dzisiaj Bachmut jest tylko w naszych sercach. Nic z tego miejsca nie zostało" - oświadczył Zełenski w Hiroszimie podczas odbywającego się tam szczytu G7.

Cytowany przez AP przywódca Ukrainy, pytany czy Bachmut nadal pozostaje pod kontrolą Kijowa, odpowiedział, że przypuszcza, że po wielomiesięcznym oblężeniu siły rosyjskie przejęły miasto. Jak dodał, w wyniku trwających wiele miesięcy ataków "wszystko tam zniszczono".

Zełenski dodał, że w wyniku zaciętych walk w mieście pozostało tylko wielu "poległych Rosjan".

- Bitwa o Bachmut to najdłuższe i najbardziej krwawe starcie podczas wojny Ukrainy z Rosją. Walki o miasto rozpoczęły się w sierpniu 2022 roku i - według szacunków ukraińskich i zachodnich analityków - pochłonęły dziesiątki tysięcy ofiar wśród żołnierzy obu walczących stron – czytany na portalu Telewizji Republika.

Jednak rzecznik prezydenta Ukrainy Serhij Nykyforow – czytamy – komentując wypowiedź Zełenskiego przytaczaną m.in. przez agencje AP i Reutera, przekazał, że prezydent Ukrainy nie potwierdził zajęcia Bachmutu przez rosyjskie siły.

Jak wyjaśnił w komunikacie na Facebooku rzecznik Zełenskiego, z ust dziennikarza agencj Reutera padło sformułowanie, że „Rosjanie mówią, że opanowali Bachmut', na co prezydent Ukrainy miał odpowiedzieć: 'Myślę, że nie'. Sprawę tę miał omawiać Zełenski przed szczytem G7 podczas swojego spotkania z prezydentem USA Joe Bidenem.

Przejęcie pełnej kontroli nad Bachmutem ogłosił w sobotę szef najemniczej rosyjskiej Grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn. Jednak strona ukraińska zdementowała te doniesienia, a w niedzielę rano z komunikatu sztabu generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy dowiadujemy się, że walki o miasto nadal trwają.